Ich zdaniem rynki walutowy i długu będą czekać na ustalenia w sprawie Grecji, które prawdopodobnie będą zatwierdzone na tym spotkaniu.

"Dzisiaj większość dnia była dosyć spokojna. Rano nastąpiło odreagowanie po mocnym pogorszeniu sentymentu wczoraj. Na otwarciu na fali globalnej poprawy sentymentu były sporo lepsze nastroje. Większość dnia spokojna, dopiero po południu nastąpił mocniejszy ruch na umocnienie złotego" - powiedział PAP Michał Jochymek, diler walutowy ING Banku Śląskiego.

"Nikt nie oczekuje w weekend w miarę konkretnych rozwiązań na temat EFSF. Wszyscy pewnie czekają dopiero na środę, na szczyt w sprawie EFSF. Sentymentem na razie kierują wiadomości o Grecji i właśnie o EFSF. Rynek czeka na konkrety. Pytanie czy się pojawią w środę. Teraz zmiany sentymentu są w miarę częste i mocne. Do środy można się spodziewać, że nic nie zmieni się w tej kwestii" - dodał.

Na szczycie w niedzielę odbędzie się pogłębiona dyskusja nad zmianami w EFSF, jednak decyzje w tej sprawie zostaną podjęte na drugim szczycie, który odbędzie się najpóźniej w środę - podały Niemcy i Francja w czwartek w komunikacie.

Reklama

Komunikat wydano po rozmowie telefonicznej między kanclerz Niemiec Angelą Merkel a prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym. Ustalono, że spotkają się oni w sobotę w Brukseli przed niedzielnym szczytem.

Niemcy i Francja porozumiały się, że na pierwszym szczycie w niedzielę w Brukseli z udziałem przywódców państw strefy euro odbędzie się pogłębiona dyskusja nad zmianami w Europejskim Funduszu Stabilizacji Finansowej (EFSF). Pakiet zmian zostanie szczegółowo sprawdzony, tak by porozumienie w tej sprawie można było zatwierdzić na drugim spotkaniu, które odbędzie się najpóźniej w środę - potwierdził rzecznik niemieckiej kanclerz, Steffen Seibert.

Dilerzy SPW uważają, że rentowności polskich obligacji będą ciągle kształtowane w dużej mierze przez informacje o sytuacji Grecji.

"Po słabym otwarciu obligacji przez całą sesję widoczne było umocnienie rynku obligacji wraz z umocnieniem złotego. Może to wynikało z tego, że część inwestorów zdecydowała się na domknięcie krótkich pozycji. Jeżeli nic się nie zmieni, to do końca dnia zamkniemy się zdecydowanie wyżej niż byliśmy na otwarciu" - powiedział PAP Henryk Sułek, szef dilerów SPW Banku Millennium.

"To, co będzie się działo na początku tygodnia, jest uzależnione od czynników zewnętrznych. Jakiekolwiek informacje w sprawie Grecji będą w pierwszej kolejności wpływać na rynek polskiego długu" - dodał.