| EUR/PLN | 4.3545 | minus | -0.0102 PLN |
| USD/PLN | 3.4797 | minus | -0.0030 PLN |
| CHF/PLN | 3.6254 | minus | -0.0081 PLN |
| GBP/PLN | 5.4618 | plus | 0.0044 PLN |
2011-12-16 03:23
W licytacji na najbardziej zieloną z zielonych wysp europejskiej gospodarki przegrywamy z Finlandia i Luksemburgiem. I to zdecydowanie. Dlaczego akurat z tymi państwami? Pod uwagę trzeba wziąć nie tyle poziom wzrostu PKB, a to, do czego przywiązuje się dzisiaj równorzędne znaczenie – stan finansów publicznych.
Te dwa kraje jako jedyne ze strefy euro od początku jej istnienia wypełniały kryterium z Maastricht dotyczące deficytu sektora finansów publicznych, czyli różnicy pomiędzy dochodami a wydatkami instytucji publicznych, w tym budżetu centralnego i samorządów. Zgodnie z ustaleniami podpisanymi w sympatycznym holenderskim mieście deficyt nie może przekroczyć 3 proc. PKB danego kraju. Prześledzenie tego, co się działo z deficytami różnych państw podczas funkcjonowania strefy euro, jest zajęciem nadzwyczaj ciekawym.
>>> Czytaj też: Barroso: Europa wyjdzie z tego kryzysu znacznie silniejsza
W dobitny sposób pokazuje, ze droga do uzdrowienia może być bardzo długa. Mamy zatem liderów – Finlandię i Luksemburg, nieźle wypada też Estonia, która deficyt wyższy od 3 proc. PKB miała dawno temu, w 1999 roku, tyle że jest całkiem świeżym członkiem strefy euro. Na przeciwnym biegunie ląduje rzecz jasna Grecja, która w ciągu ostatnich dwunastu lat ani razu nie zbiła deficytu poniżej progu zapisanego w kryterium. Ale jeżeli chodzi o wielkość deficytu w konkretnym roku, absolutnym rekordzistą jest nomen omen Zielona Wyspa, czyli Irlandia, która w 2010 roku zanotowała imponujący wynik -31,3 proc.
Warto spojrzeć tez na największe gospodarki eurostrefy. Niemcy, Francja i Włochy przekroczyły limit już w latach 2001 – 2002, wróciły pod próg w latach rozkwitu koniunktury 2005 – 2007, a potem znów się zaczął klops, i to na całego. Właśnie. Zestawienie poziomu europejskich deficytów pokazuje, jakie spustoszenie w finansach publicznych poczyniło to, co się wydarzyło w latach 2008 – 2009. Krytycy polskiego rządu wytykają mu jazdę na gapę podczas kryzysu, brak radykalnych działań i liczenie na to, ze jakoś to będzie.
Tymczasem w 2009 roku na gapę zaczęła jechać cała eurostrefa, żyć za pożyczone, z tym ze długi zaczęły przyrastać w tempie zastraszającym. Jeszcze w 2008 jako całość spełniała ona kryterium z Maastricht (deficyt na poziomie 2,1 proc.), by już rok później wypaść daleko poza nawias - 6,4 proc. Co o tym zadecydowało? Kryzys finansowy i jego efekt w postaci hamowania realnej gospodarki. Były przypadki szczególne, jak Irlandia, w której bankowe tsunami stało się niezwykle dotkliwe. Tempo rozprzestrzeniania się kryzysu było zaskakująco szybkie.
Czy jednak tylko to zadecydowało, ze Europa zaczęła jechać na gapę i na dobrą sprawę trwa to do dzisiaj? Raczej nie. Przede wszystkim dlatego, ze rządy przyzwyczajonych do dobrobytu państw eurostrefy nie chciały szybko zdecydować się na ostre oszczędności w strachu przed rozliczeniem przez niezadowolonych wyborców. A nie chciały dlatego, ze nie musiały.
Zasadnicza wada europejskich rozwiązań była mglista groźba sankcji, które miały dotknąć deficytowych przestępców. I politycy się nimi niespecjalnie przejmowali. Teraz ma się to zmienić. W myśl postanowień ostatniego unijnego szczytu kary maja być nakładane szybko i automatycznie.
Gdy się ponownie spojrzy na zestawienie europejskich deficytów, trzeba to uznać za duże osiągnięcie. Europejskie życie na kredyt nie mogło trwać dłużej. I to nie agencje ratingowe robią krzywdę Włochom czy Francji, nie inwestorzy zwariowali, mniej chętnie kupując niemieckie obligacje, tylko cała euro strefa ciężko zapracowała na utratę zaufania, pogrążając się w coraz większych deficytach w ciągu ostatnich trzech, czterech lat.
>>> Czytaj też: Balcerowicz: Dobrze, że rząd ogranicza deficyt. Źle, że podnosi podatki
Niestety, na tym tle sytuacja Polski wygląda średnio. W 2010 roku zanotowaliśmy 7,9-proc. deficyt. W strefie euro gorszy wynik miały Hiszpania, Portugalia, Irlandia i Grecja, kraje piękne, ale jeżeli chodzi o stan gospodarek, będące towarzystwem mało wyszukanym. Prognozy na ten rok mówią o około 5,5-proc. deficycie. Czyli będziemy lepsi od Cypru, Grecji, Irlandii, Portugalii, Hiszpanii, Słowacji, Słowenii i – uwaga – o włos od Francji.
W przyszłym roku ma być jeszcze lepiej. Rząd deklaruje, ze zejdziemy poniżej 3 proc. deficytu, Międzynarodowy Fundusz Walutowy jest ostrożniejszy i prognozuje nam deficyt na poziomie 3,8 proc. I nie ma wyjścia, trzeba go zbijać. Zarówno u nas, jak i w pozostałych państwach Starego Kontynentu, gdyż inaczej Europejczykom nikt nie będzie chciał już pożyczać pieniędzy. No, może nie wszystkim – jakoś nikt w kontekście perturbacji finansów publicznych nie wspomina o Finlandii i Luksemburgu.
| TANIE kredyty mieszkaniowe BEZPŁATNE porównanie. SPRAWDŹ! | Oszczędzaj na lokacie 8,5% Sprawdź! | Kredyty dla firm Porównaj i wybierz najlepszy! | 300 zł premii za otwarcie konta i Premia do 300 zł.Sprawdź teraz!. |

finanse osobistefinansekredytyTotal Money
2012-05-26 20:26
Zapraszamy do zapoznania się z najnowszą analizą ofert pożyczek gotówkowych dostępną w 20 bankach. Różnice w całkowitym koszcie kredytu sięgają prawie 30 proc. Kredyt gotówkowy warto zatem wybrać roztropnie tak by nie przepłacić.»

2012-05-26 19:11
Dziesięciu najlepiej opłacanych piłkarzy na świecie zarobi w tym roku łącznie ponad 250 mln dol. Tylko część tej sumy pochodzi bezpośrednio z kontraktów za grę. Reszta to kampanie reklamowe i opłaty od sponsorów. Ale zarówno na boisku, jak i poza nim piłkarze pracują naprawdę ciężko.»

Financial Timespsychologia i biznesfinanse osobiste
2012-05-26 18:40
Jednym z kluczowych elementów, z których ekonomiści musieli zdać sobie sprawę w ciągu kilku ostatnich lat, jest to, że ludzie generalnie nie są racjonalni. »

2012-05-26 17:18
Po zakończeniu kariery sportowej na wysokim poziomie mogą żyć ci, którzy rozsądnie ulokowali wybiegane na boisku pieniądze. Polscy futboliści stawiają na nieruchomości.»

2012-05-26 16:15
Minister transportu Niemiec Peter Ramsauer zapowiedział wprowadzenie w kraju opłat za korzystanie z autostrad przez samochody osobowe. Liberalna FDP, koalicjant rządzących partii chadeckich CDU/CSU, zaprotestowała natychmiast przeciwko tym planom.»

2012-05-26 15:21
W restauracjach, barach, kioskach i pubach każdy znajdzie coś dla siebie. Z myślą o kibicach restauratorzy przygotowali nie tylko dodatkowe punkty sprzedaży, lecz także nowe menu.»

2012-05-26 15:18
Wzrost rentowności polskich obligacji w euro miał miejsce tylko raz, w okresie od 11 lutego 2010 r. do 23 maja br. - wynika z sobotniego komunikatu ministra finansów Jacka Rostowskiego. W przesłanym PAP komunikacie Rostowski zarzucił Leszkowi Balcerowiczowi podanie nieprawdziwych informacji.»

eurokryzys gospodarczymakroekonomiaUnia Europejskapolityka i gospodarka
2012-05-26 15:01
Spotkanie przywódców Francji, Niemiec, Hiszpanii i Włoch, poświęcone kryzysowi finansowemu w Unii Europejskiej, odbędzie się 22 czerwca w Rzymie - poinformował w sobotę francuski dziennik "Le Figaro", powołując się na źródła we włoskim rządzie.»

2012-05-26 14:30
We współczesnej gospodarce mało jest branż równie perspektywicznych co futbol. Oto jak doszło do mariażu piłki oraz wielkich pieniędzy.»

euroUnia Europejskamakroekonomiakryzys gospodarczyfinanse publicznefinanse
2012-05-26 13:15
Większość Irlandczyków opowiada się za przyjęciem paktu fiskalnego w mającym się odbyć w czwartek referendum, ale o jego wyniku mogą przesądzić niezdecydowani. Irlandia jest jedynym krajem UE, w którym pakt będzie przyjęty w drodze referendum.»
Ekonomia w czasach kryzysu, czyli kultura ryzyka i pułapka postrzegania
Jak optymizm i pesymizm powodują spadek cen ropy
Sztuczna inteligencja może pojawić się wcześniej niż reforma emerytalna

Dzieje powojennej Europy zmierzają do katastrofy| EUR/PLN | 4.3545 | minus | -0.0102 PLN |
| USD/PLN | 3.4797 | minus | -0.0030 PLN |
| CHF/PLN | 3.6254 | minus | -0.0081 PLN |
| GBP/PLN | 5.4618 | plus | 0.0044 PLN |
Ekonomia w czasach kryzysu, czyli kultura ryzyka i pułapka postrzegania



