Logowanie / Rejestracja
Logowanie do e-Dziennik Gazeta Prawna

Jeżeli nie posiadasz konta w
serwisie zarejestruj się tutaj

forsal.pl - Giełda Waluty Finanse

statystyki

Jak będzie wyglądała lista największych gospodarek świata w roku 2050?

13 stycznia 2012, 13:54
  • 4
  • Drukuj

Wydział badawczy banku HSBC opublikował raport prognozujący, jak będzie wyglądała lista największych gospodarek świata za 40 lat, podaje serwis CNN.com.



Pierwsze miejsce na liście mają zająć Chiny, co nie stanowi niespodzianki – od samego początku reform w tym kraju ekonomiści przekonują, że wyprzedzenie USA jest tylko kwestią czasu. Jednak kilka mniejszych państw zajmuje na liście dość zaskakujące pozycje. O kilkanaście lub więcej miejsc w górę w porównaniu do roku 2010 podskoczą kraje takie jak Filipiny, Peru, Egipt czy Ukraina.

Japonia doświadczy z kolei zmniejszenia liczby ludności aktywnej zawodowo o rekordowe 37 proc., co spowoduje jednak spadek tylko o jedno miejsce z obecnego trzeciego – wyprzedzą ją Indie.

>>> Polecamy: Jak będzie wyglądał światowy układ gospodarczych potęg w 2020 roku

Największy spadek wg. HSBC mają zaliczyć rozwinięte gospodarki Europy, wśród których czołowe miejsca zajmą kraje skandynawskie. Polska w tym rankingu zmieni swoją pozycję nieznacznie, spadając tylko o jedno miejsce – z 24. na 25.

„Otwarcie przyznajemy, że za tymi projekcjami stoi założenie, że rządy będą bazowały na obecnym wzroście i będą skupione wyłącznie na zwiększaniu standardu życia swoich obywateli,” można przeczytać w raporcie cytowanym przez CNN

>>> Czytaj też: Poziom życia w Polsce: nadrabiamy dystans do Europy



Źródło:Media
  • 4
  • Drukuj

Najnowsze komentarze:

  • młody892012-01-13 22:51

    Gdyby poważnie potraktowano poważne wyzwania demograficzne w Europie, nastroje anty-imigracyjne, rosnące napięcia społeczne w związku z sytuacją gosp. (wynikającą z ogromnego zadłużenia państw i obywateli) Niemcy już się o to postarały. Tam też nikt nie chce więcej turków i arabów, więc otwarli się na ludzi z Polski, Hiszpanii i Grecji. Kryzys (wg. mnie to tylko tak wygląda że z nim walczą) jest im na rękę po pierwsze ich obligacje są coraz mniej oprocentowane (ostatnio nawet oprocentowanie było minusowe!) po drugie są jednymi z największych światowych eksporterów i w czasie światowego spowolnienia tańsze euro ich wspiera (tak jak nas droższe) po trzecie spadek PKB w Grecji o 10% i wzrost bezrobocia nawet do 25% spowoduje że Grecy zaczną migrować w poszukiwaniu pracy, dokąd? właśnie do Niemiec w pierwszej kolejności. Oczywiście taka polityka byłaby niszczeniem europy... ale to przecież Niemcy Co do wyliczeń największych gospodarek świata zastanawia mnie dlaczego wszystkie stany występują w rankingach jako USA a UE są rozbite osobno. Jeśli powstaje ranking patrzący na 40 lat w przyszłość powinien zastanowić się czy nie potraktować UE jako jednego kraju. Dlaczego? Ponieważ integracja tak naprawdę się rozpędza a kryzys nie zatrzyma tego procesu może go tylko nasilić. Jak bardzo się zmienia i czym była wspólnota 20lat temu?? (1listopada 1993 r. – formalne powstanie Unii Europejskiej w oparciu o trzy filary) czym 10?? (1 stycznia 2002r. - wprowadzenie euro) teraz?? (ostania zmiana prawa która ma jakiś wpływ na Ciebie gdzie zapadła w W-wie czy w Brukseli??) co za 10? (jedna polityka zagraniczna) co za 20?? co za 40?? (jeden język)

  • TSL2012-01-13 17:00

    Wydaje się, że politycy widzą tylko własny czubek nosa. Ja bym powiedział czubek słupka sondażowego... Ja kładę całą wiarę w nasze szkolnictwo, by wykształciło kolejne pokolenia mniej podatne na wszelkie lewactwo i obietnice demagogów... http://forum.forsal.pl/public/style_emoticons/default/rolleyes.gif

  • Mirek2012-01-13 16:11

    "Trudno będzie to odwrócić spoglądając na sytuacje polityczna oraz gospodarczą w EU." Trudno się z panem nie zgodzić. Wydaje się, że politycy widzą tylko własny czubek nosa.

  • otb20002012-01-13 15:29

    Prognozy wybiegające w przyszłość o niemal 4 dekady (40 lat) mają tak naprawdę mało wspólnego z rzeczywistością. Owszem można się zgodzić, iż Państwa takie jak Chiny, USA, Indie najprawdopodobniej będą stanowiły czołówkę listy, licząc PKB na mieszkańca. Jednak prognozy dotyczące relatywnie wysokiego miejsca w rankingu np. 65 mln Francji czy Wielkiej Brytanii w zestawieniu z ponad 240 mln szybko rozwijającą się Indonezją (która w 2050 będzie bardziej ludna niż Niemcy, Włochy, Francja i Wielka Brytania razem wzięte) są mało realistyczne. Czytałem analizy innych banków inwestycyjnych, gdzie Państwa europejskie (poza Niemcami) stracą miejsca w pierwszej 10 - co wydaje się być dużo bardziej realistyczne w ocenie prognostycznej przyszłości. Tak naprawdę bardzo wiele od przyjętych założeń, a tutaj nie ma praktycznie żadnych szans - aby trafić w cel w 100% (choć nawet realizacja takiej prognozy w 50% to byłby spory sukces). Gdyby poważnie potraktowano poważne wyzwania demograficzne w Europie, nastroje anty-imigracyjne, rosnące napięcia społeczne w związku z sytuacją gosp. (wynikającą z ogromnego zadłużenia państw i obywateli) to zapewne miejsce Europy i jej udział w światowej gosp. wyglądałby nieco bardziej realistycznie. A trend jest widoczny od kilku dekad - spadek udziału w światowej gospodarce państw europejskich... Trudno będzie to odwrócić spoglądając na sytuacje polityczna oraz gospodarczą w EU.

Forsal.pl | Najnowsze artykuły

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Najnowsze galerie »

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze