| EUR/PLN | 4.3545 | minus | -0.0102 PLN |
| USD/PLN | 3.4797 | minus | -0.0030 PLN |
| CHF/PLN | 3.6254 | minus | -0.0081 PLN |
| GBP/PLN | 5.4618 | plus | 0.0044 PLN |
2012-02-17 05:11
Problem bezpieczeństwa żywnościowego może rozwiązać wprowadzenie nowych technologii.
Organizacja Narodów Zjednoczonych szacuje, że w 2050 r. będzie o 2 mln ludzi więcej. Żeby nas wszystkich wykarmić, produkcja żywności musiałaby wzrosnąć o 70 proc. Ale to cel nierealny. Zmiany klimatyczne, rabunkowa polityka rolna, protekcjonizm, urbanizacja i zwykła chciwość sprawiły, że zaczyna się sprawdzać przepowiednia angielskiego ekonomisty Thomasa Malthusa. Już w XIX wieku zyskał pewność, że ludzkość nie będzie w stanie się wyżywić.
By zwalczyć głód, potrzebna jest druga zielona rewolucja (pierwsza nastąpiła w latach 60. i 70. ubiegłego stulecia): musimy pozyskać zboża dające dużo większe zbiory, opracować nowe metody hodowli i wprowadzić do rolnictwa kolejne technologie. Częścią tej rewolucji może też stać się wciąż budząca kontrowersje genetyczna modyfikacja roślin.
O rosnącej wadze problemu bezpieczeństwa żywnościowego świata świadczy to, że debatuje się nad tym także w czasie, gdy ceny jedzenia w końcu spadły. – Ale to nie zmienia perspektywy długoterminowej: w połowie XXI wieku trzeba będzie nakarmić 9 mld ludzi – stwierdził Kostas Stamulis z FAO, agendy ONZ ds. wyżywienia i rolnictwa. – Co sześć sekund na świecie z głodu umiera dziecko. Dziś więcej ludzi kładzie się spać głodnymi niż dwa czy trzy lata temu – dodał szef koncernu Unilever Paul Polman, który brał udział w debatach poświęconych problemowi wyżywienia ludzkości podczas Światowego Forum Ekonomicznego w szwajcarskim Davos.
>>> Czytaj też: Świat się kończy. Amerykanie produkują pałeczki na eksport do Chin
Żeby uzyskać większe ilości żywności z takiej samej – a biorąc pod uwagę postępującą urbanizację – nawet mniejszej powierzchni ziemi uprawnej, potrzeba bardziej urodzajnych zbóż. Ale to tylko część rozwiązania. – Podaż wcale nie jest największym problemem – mówi Shenggen Fan, szef Międzynarodowego Instytutu Badawczego Polityki Żywnościowej (IFPRI) w Nowym Jorku. Tę kwestię nieco inaczej ujmuje Gary Markham z firmy audytorskiej Grant Thornton: żywność jest tam, gdzie nie trzeba. Kiedy część Afryki głoduje, silosy w Chinach są przepełnione. Podobnie jak stoły w domach mieszkańców Zachodu, z których aż jedna trzecia żywności trafia do śmieci.
Dla Indii i znacznej części Afryki największym problemem jest także marnotrawstwo. Według ocen rządu w Nowym Dehli, każdego roku 40 proc. krajowych owoców i warzyw gnije na polach lub w drodze na targ. Tysiące ton zbóż marnują się także z powodu braku odpowiednich magazynów i plagi gryzoni. Koszt to prawie 20 mld dol. rocznie. To jedna z przyczyn, dla której rząd przeforsował plan otwarcia handlu detalicznego dla zagranicznego kapitału w nadziei, że wielkie sieci stworzą o wiele lepsze łańcuchy dostaw.
Kolejna kwestia budząca zaniepokojenie to proekologiczna polityka rządów, która pogarsza sytuację: najbardziej winne głodowi są biopaliwa. Co prawda USA wycofały się z dotacji do etanolu oraz biodiesla, ale w innych częściach świata wciąż zachęca się do ich produkcji. Rzepak czy palmy olejowe zastępują pszenicę – co oznacza odejmowanie chleba głodnym, by napełnić paliwem silniki.
Ten dylemat – czy wciąż inwestować w ekologię – jest przykładem poważniejszego wyzwania politycznego: w jaki sposób zrównoważyć sprzeczne interesy tych samych ludzi: potrzebują przecież jedzenia, ale także pracy. – Głodny świat to świat niebezpieczny. Głód wywołuje bunty – przekonuje szefowa stowarzyszenia FoodDrinkEurope Mella Frewen. Ale równie niebezpieczny jest świat, nad którym wisi plaga bezrobocia.
Trzeba też zmusić do zmiany postępowania rządy i banki. To powinno oznaczać koniec stosowania protekcjonizmu oraz wprowadzania zakazów eksportu żywności. Tak postąpiła w 2010 r. Rosja – jeden z największych eksporterów pszenicy – po tym jak wielotygodniowa susza oraz spowodowane nią pożary przetrzebiły plony. To oznacza również wykorzenienie spekulacji, która bardzo często powoduje gwałtowne wzrosty cen. Glencore, największa na świecie firma handlująca surowcami, w kwietniu zeszłego roku przyznała się do spekulacyjnego podniesienia cen na pszenicę i kukurydzę na początku suszy, która nawiedziła Europę dwa lata temu.
Prezydent Francji Nicolas Sarkozy, który potępił spekulacje na rynku żywnościowym („to loteria, w której wygrywają najbardziej cyniczni”), zaproponował stworzenie centralnej bazy danych plonów i ograniczenie możliwości wprowadzania zakazu eksportu. Ten pomysł zyskał wielu zwolenników, jednak zmuszenie potentatów do większej przejrzystości – czy będzie to handlowy dział banku Goldman Sachs, czy resort rolnictwa w chińskiej stolicy – będzie trudnym zadaniem.
Brak porozumienia w sprawie propozycji francuskiego prezydenta to jeden z powodów, dla których przemysł spożywczy i organizacje pozarządowe wzięły sprawy w swoje ręce i wspierają rolników. Do tych działań powoli przyłączają się także banki i spółki handlowe. Na przykład holenderski Rabobank uruchomił barterowy program w Brazylii, w ramach którego daje rolnikom nawozy w zamian za część plonów, które potem sprzedaje na giełdach towarowych.
Z kolei rządowe agencje ochrony zdrowia apelują do Brytyjczyków, żeby wyrzucali mniej jedzenia. W innych krajach trwają kampanie promujące przejście na tydzień na wegetarianizm lub kupowanie produktów tylko ze zrównoważonych upraw. A Shenggen Fan z IFPRI chce wprowadzenia podatku na mięso, który odzwierciedlałby koszty społeczne: wpływ jego produkcji na klimat, wodę i zdrowie. – Jeśli wziąć to wszystko pod uwagę, wołowina powinna być 10 razy droższa – mówi.
Jednak żywnościowego bezpieczeństwa świata nie da się zapewnić w ten sposób. – Tu potrzeba jedności i wspólnych wysiłków rządzących, sektora prywatnego, miejscowych społeczności, rolników i całego społeczeństwa obywatelskiego – przekonuje Kostas Stamoulis z FAO.
Tak jak ostatnio w Bangladeszu – kraju, który najczęściej na świecie jest doświadczany przez ciężkie powodzie. Dzięki zachodnim naukowcom i zagranicznej pomocy finansowej zaczęto tam sadzić tzw. nurkujący ryż. Wszyscy wiemy, że to zboże wymaga ogromnych ilości wody do uprawy, ale paradoksalnie gnije w powodziach, gdy całe jest zanurzone. Nurkujący ryż może wytrzymać dwutygodniowe zalanie i zacząć rosnąć po tym, jak woda w końcu ustąpi. Bangladeski rolnik Biplob Sarker opowiada, że nie miał wielkiej nadziei na ocalenie zbiorów, bo woda przykryła jego pole na 17 dni. – Jednak ku mojemu zdziwieniu sadzonki odżyły i zaczęły rosnąć. Nadal nie mogę uwierzyć, że będę miał 18 worków (672 kg) ryżu.
Wyzwanie dla świata polega na tym, żeby powielić tę niespodziankę.
| TANIE kredyty mieszkaniowe BEZPŁATNE porównanie. SPRAWDŹ! | Oszczędzaj na lokacie 8,5% Sprawdź! | Kredyty dla firm Porównaj i wybierz najlepszy! | 300 zł premii za otwarcie konta i Premia do 300 zł.Sprawdź teraz!. |

2012-05-27 18:00
Jesteśmy dumni ze stadionów, ale fatalnie oceniamy kondycję infrastruktury drogowej i kolejowej.»

2012-05-27 16:56
Gospodarki państw powstałych po rozpadzie byłej Jugosławii są skazane na współpracę. Kolejny dowód to problemy finansowe czterech istniejących na tym obszarze linii lotniczych, które planują połączenie.»

finansekryzys gospodarczypodatki
2012-05-27 16:50
Konsolidacja budżetowa w UE jest w zaawansowanym stadium. Stabilność gospodarcza zależy od tego, czy będziemy nadal realizować podejście dwutorowe łączące dyscyplinę budżetową ze środkami sprzyjającymi pobudzeniu wzrostu gospodarczego.»

2012-05-27 15:40
Kolejka do niektórych specjalistów wydłużyła się do pół roku.»

obligacjefinanse publicznemakroekonomia
2012-05-27 14:23
Z danych o zadłużeniu Skarbu Państwa w marcu wynika, że gdyby nie mocny złoty w pierwszych trzech miesiącach br., wielkość długu nie wzrosłaby w tym czasie o 9,7 mld zł – według statystyk – ale znacznie bardziej.»

2012-05-27 13:11
Po powrocie Władimira Putina na Kreml nadciąga nowa epoka lodowcowa w stosunkach niemiecko-rosyjskich - ocenił w najnowszym wydaniu niemiecki tygodnik "Der Spiegel". Jak napisał, kanclerz Angela Merkel nie ufa prezydentowi Rosji.»

2012-05-27 13:01
Jesteśmy jedną z najnowocześniejszych firm w tej części świata – przekonuje prezes PZU SA Andrzej Klesyk.»

2012-05-27 11:55
Najwięksi przewoźnicy sporządzili listę pilnych napraw, które mogą wyeliminować wąskie gardła.»

2012-05-27 11:15
W 2012 r. na edukację mniejszości narodowych i etnicznych MEN wyda ok. 270 mln zł. To o 20 proc. więcej niż w 2011 r. W Polsce, jak i w innych krajach Unii Europejskiej, język mniejszości narodowych chroni Europejska Karta Języków Regionalnych i Mniejszościowych.»

2012-05-27 10:50
Setki ośrodków wypoczynkowych mają koncesje na sprzedaż mocnego alkoholu wydane niezgodnie z prawem – wynika z ustaleń DGP. Grożą im kary nawet do 500 tys. złotych.»
Aaaa Deweloper wynajmie mieszkanie
Sztuczna inteligencja może pojawić się wcześniej niż reforma emerytalna

Dzieje powojennej Europy zmierzają do katastrofy| EUR/PLN | 4.3545 | minus | -0.0102 PLN |
| USD/PLN | 3.4797 | minus | -0.0030 PLN |
| CHF/PLN | 3.6254 | minus | -0.0081 PLN |
| GBP/PLN | 5.4618 | plus | 0.0044 PLN |
Aaaa Deweloper wynajmie mieszkanie



