Notowania giełdowe w Europie przebiegały w atmosferze niepewności, nie obierając określonego, zdecydowanego kierunku. I tak DAX zakończył sesje na minusie -0.26%, IBEX 35 -0.27%, FTSE 100 na plusie +1.38%, podobnie CAC 40 +0.91% i WIG20 +0.14%. Rynek walutowy również nie obfitował w spektakularne ruchy: EURPLN umocnił się z poziomu 4.1213 do 4.1011. Nie przebijając się jednak poniżej kursu 4.10. EURUSD poruszał się w obszarze 1.2290-1.2330, aby dopiero po zakończeniu notowań w Europie, poszybować w dół w kierunku 1.2219.

O 20.15 wszystko stało się jasne. Oświadczenie FOMC brzmiało jak całkowite „pass” ze strony Bena Bernanke. W praktyce oświadczenie po dwudniowym spotkaniu nie zawiera żadnych istotnych zmian w polityce FED. Potwierdzono utrzymanie „wyjątkowo” niskich stóp procentowych do 2014 roku. Zmieniono delikatnie opis operacji OT („operation twist”), polegających na spłaszczaniu krzywej stóp procentowych. Generalnie oświadczenie to jest powtórką z czerwca i wnosi niewiele nowego, poza jednym fragmentem, który brzmi: "Komisja będzie uważnie monitorować napływające informacje". W oświadczeniu czerwcowym zapowiadano „gotowość do podjęcia dalszych działań w razie potrzeby". Zmiana retoryki w tym zakresie sugeruje, że w najbliższym czasie publikowane dane dotyczące amerykańskiej gospodarki będą generować istotne wahania rynkowe. A kolejna zmiana nastawienia polityki monetarnej FED może być komunikowana dopiero w końcu sierpnia podczas konferencji w Jackson Hole lub dopiero na kolejnym, już wrześniowym posiedzeniu FOMC.
Brak konkretów ze strony FED spowodował, że giełdy amerykańskie również zakończyły notowania na spadkach: S&P – 0.32%, NASDAQ -0.13%.

Rynek powoli zaczyna rozumieć, że QE3 nie zostanie najprawdopodobniej uruchomione ze względu na potrzeby gospodarki amerykańskiej. FED wstrzymuje się z użyciem tego narzędzia, obserwując sytuację w Europie, która stała się już kluczowa dla gospodarki światowej.

Dziś o 13.00 poznamy decyzję BoE dotyczącą stóp procentowych w UK, a o 13.45 dowiemy się, jakie plany co do polityki monetarnej ma EBC. Tak więc do południa rynek będzie funkcjonował w warunkach ogromnej niepewności. Dodatkowo dziś opublikowane będą dane dotyczące amerykańskiego rynku pracy (”weekly jobless claims”) oraz dane dotyczące zamówień i zapasów w przemyśle.

Podsumowując: dziś sprawdzimy czy słowna interwencja Mario Draghi’ego z zeszłego czwartku, to tylko mistrzowski blef, czy może początek długo oczekiwanych reform i zmian.