„Piękno, siła i manewrowość: oto główne cechy najsłynniejszej i najbardziej skutecznej w XVII w. kawalerii na świecie - polskiej Husarii” – czytamy w informacji firmy Arrinera Automotive. Ta powstała w 2008 r. spółka za główny cel postawiła sobie skonstruowanie pierwszego w Polsce supersamochodu Arrinera.

O ile nazwa modelu nawiązuje do staropolskiej transkrypcji nazwy Husaria, to nazwa marki samochodu ma korzenie w zachodniej części Europy. „Sam wyraz Arrinera wywodzi się z języka baskijskiego oraz włoskiego i oznacza w wolnym tłumaczeniu - prawdziwie opływowy” – mówi Łukasz Tomkiewicz, Prezes Zarządu Arrinera Automotive.

>>> Czytaj też: Szybki jak Lamborghini, ale trzykrotnie tańszy - polska Arrinera za 500 tys. zł

Arrinera Hussarya to dopracowana wobec prototypu wersja nadwozia Arrinery.

„Prezentowana stylistyka nadwozia jest wynikiem konsekwentnie prowadzonych prac od 2008 roku zmierzających do stworzeniem polskiego supersamochodu Arrinera Hussarya i zatwierdzonym designem wersji produkcyjnej” – czytamy w materiałach prasowych Arrinera Automotive. „Prace nad obecną stylistyką Arrinery Hussarya trwały 14 miesięcy, podczas których bryła nadwozia została poddana m.in. badaniom aerodynamicznym przy prędkości 360 km/h. Szereg analiz i testów przeprowadzono przy współpracy z Politechniką Warszawską (MEiL) pod kierownictwem prof. nzw. dr hab. inż. Janusza Piechny.”

Tak będzie wyglądać Arrinera Hussarya:

Supersamochód Arrinera Hussarya jest także wyposażony w dwa wychylane spoilery. Mają one skracać drogę hamowania przy jeździe z szybkością powyżej 150 km/h. Prędkość maksymalna Arrinery wyniesie 340 km/h.

Opracowywana jest również limitowana wersja Arrinery ‘seria 33’ w ramach której powstanie jedynie 33 egzemplarzy samochodu.

>>> Zobacz też: Arrinera - polskie superauto jak pojazd z parkingu Batmana (ZDJĘCIA)