„Dynastia”, „Star Trek”, najnowsze odcinki „Dwóch i pół” lub „Jak poznałem waszą matkę” – to seriale, którymi walczyć o polskiego widza chce CBS, amerykański nadawca, który jako jeden z ostatnich pojawia się na naszym rynku. Część jego produkcji jest już nam znana, bo pokazują je na licencjach inne stacje. Jak TVN 7 „Dwóch i pół”, a AXN „CSI: Kryminalne zagadki Nowego Jorku”.

Teraz nadawca będzie pewnie chciał uporządkować ofertę i przejąć część tytułów, bo marka CBS niebawem zadebiutuje w Polsce. I to od razu w trzech kanałach tematycznych. Taki będzie efekt zacieśnienia współpracy Chellomedia, telewizyjnego ramienia Liberty Global (właściciela sieci kablowej UPC Polska), która nadaje Zone Romantica, Zone Reality i Club TV, z CBS. Stacje zmienią nazwy na CBS Reality, CBS Action i CBS Drama. A na antenie pojawią się programy z biblioteki amerykańskiego nadawcy.– Ramówki ogłosimy niebawem, oferta będzie bogata – zapowiada Dermot Shortt, prezes Chello Zone.

Podobny plan ma Turner Broadcasting, nadawca dostępnych już w sieciach kablowych programów CNN, dziecięcego Cartoon Network i filmowego TCM. Spółka chciałaby jednak zwiększyć udział w rynku za pośrednictwem naziemnej telewizji cyfrowej. Dlatego zgłosiła się do konkursu na zagospodarowanie miejsca na pierwszym multipleksie telewizji cyfrowej, ogłoszonym przez KRRiT.

– Cartoon Network ze stacji o ograniczonym zasięgu przez oferty płatne zyskałby zasięg ogólnopolski w ofercie bezpłatnej, co mogłoby znacznie poszerzyć jego popularność – tłumaczy Waldemar Stachowiak, analityk Ipopema Securities.

Według niego ruchy obu amerykańskich nadawców świadczą o tym, że widzą oni w naszym rynku potencjał. Nie spodziewa się jednak szturmu. – Postawili raczej na strategię zwiększania udziału małymi krokami niż wielkimi inwestycjami – podkreśla.

Nadawcy w pamięci mają nieudany podbój polskiego rynku przez Ruperta Murdocha i jego News Corp., który w 2007 roku zainwestował kilkadziesiąt milionów dolarów w Telewizję Puls, ale nie udało mu się zawojować rynku i już po roku musiał ogłosić porażkę, wycofując się z inwestycji. Znaczące wejście rozważał niedawno Time Warner, który starał się o przejęcie telewizji TVN, ale ostatecznie przegrał z francuskim Vivendi.

Nadawcy postawili więc na rozwijanie swoich kanałów, poszerzając ich ofertę programową o coraz większą liczbę premier nowych produkcji w tym samym momencie co na amerykańskim rynku. W ten sposób HBO pokazuje od razu takie seriale jak „Gra o tron” czy „Newsroom”, Fox prezentuje najnowsze odcinki „Mad Man”, a Canal+ odcinki serialu o stewardesach linii lotniczej „Pan Am”. Pozostałe, jak Universal Channel NBC, AXN, Comedy Central, prezentują głównie znane, choć starsze amerykański seriale. Oferta tematyczna zagranicznych grup telewizyjnych jest zagrożeniem głównie dla nadawców takich jak TVP, Polsat i TVN, których ogólnopolskie anteny tracą udziały w rynku na rzecz stacji tematycznych. By zminimalizować odpływ widowni, rodzimi nadawcy też rozwijają własne tematyczne stacje.

Zdaniem Waldemara Stachowiaka dotychczas naturalnym polem rywalizacji zagranicznych nadawców z lokalnymi był rynek płatnej telewizji w kablówkach i platformach satelitarnych. Ten ma jednak coraz bardziej ograniczone możliwości wzrostu. Zainteresowanie Turnera telewizją naziemną może przenieść ciężar rywalizacji do darmowego eteru i jeszcze bardziej zmienić układ sił na rynku.