BoE opublikował w środę najnowszy kwartalny raport o inflacji.

"Za główne zagrożenie BoE nadal uznaje kryzys w strefie euro, a w porównaniu z poprzednim raportem z maja br. nie dostrzega istotnej zmiany związanych z nim czynników ryzyka" - stwierdza komentarz BarCap.

"Prezes BoE Mervyn King odrzuca sugestie, że program QE (Quantitative Easing, polegający na generowaniu elektronicznej podaży pieniądza, dla zwiększenia kapitału ruchomego banków i odblokowaniu kredytu dla firm i konsumentów, dotychczas na sumę 375 mld funtów - PAP) wytraca skuteczność. Zaznacza zarazem, iż rozszerzenie QE na inne aktywa niż obligacje skarbowe wymagałoby decyzji ministerstwa finansów, ponieważ ma implikacje dla polityki fiskalnej" - dodaje.

BoE oczekuje, że gospodarka brytyjska za 2012 będzie na granicy stagnacji i wzrośnie o 0,0 proc. W.Brytania doświadcza pierwszego od 1975 r. załamania ożywienia. Od krachu z lat 2009-10 ma trudności z odbiciem się.

Jeszcze w maju br. BoE przewidywał, że PKB za 2012 r. wzrośnie o 0,8 proc. rdr. W sierpniu 2011 r. prognoza na 2012 r. wynosiła niewyobrażalne obecnie 2 proc. rdr.

W drugim kwartale. br. brytyjski PKB obniżył się o 0,7 proc. kdk wobec spadku o 0,3 proc. kdk w pierwszym kw. br. i spadkiem o 0,2 proc. w IV. kw. 2011 r.

Wśród powodów złej kondycji brytyjskiej gospodarki wskazuje się na słabość sektora budowlanego, niski poziom wydatków konsumpcyjnych w świetle ujemnej dynamiki przyrostu płac realnych i rządowy plan oszczędności podyktowany dążeniem do uzdrowienia finansów publicznych.