W piątek za uncję złota płacono 1618 dol., podczas gdy uncja platyny kosztowała 1399 dol. Wartość uncji platyny wyrażona w uncjach złota wyniosła 0,86. Ostatnio była ona tak niska w 1985 r. Tradycyjnie oba metale reagują przeciwnie na zmiany w kondycji gospodarki. W czasie gospodarczej prosperity platyna była dwukrotnie droższa niż złoto. Symboliczne wydają się dziś daty, gdy cena platyny spadała poniżej ceny złota. Po raz pierwszy stało się tak 17 grudnia 2008 r., gdy świat wchodził w pierwszą fazę kryzysu. Po raz kolejny – w sierpniu 2011 r., gdy Standard & Poor’s obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej Stanów Zjednoczonych.

W trakcie kryzysu cena złota rośnie, gdyż jest ono postrzegane jako najbezpieczniejsza lokata kapitału w trudnych czasach. Platyna traci wówczas na wartości, ponieważ stosuje się ją głównie w zaawansowanym przemyśle, np. samochodowym. Te branże gospodarki są najbardziej wrażliwe na recesję. Łatwiej przecież odłożyć na przyszłość wymianę samochodu niż kupno żywności.

Zdaniem ekspertów przepytanych przez „The Wall Street Journal” ta tendencja nieprędko się odwróci. – Reżim obniżania wydatków w wielu państwach europejskich i ogólny klimat recesji powstrzymują skłonność do konsumpcji, co wywiera wpływ na skalę wykorzystania platyny – powiedziała analityk BNP Paribas Anne-Laure Tremblay. Jej zdaniem podaż będzie przewyższała popyt także dlatego, że kopalnie w Republice Południowej Afryki nie zamierzają interwencyjnie obniżać produkcji. Tymczasem RPA odpowiada za 80 proc. światowego wydobycia platyny.