Ponieważ dane te były lepsze od oczekiwań wprowadziły na giełdach pozytywny nastrój. Entuzjazm szybko został ostudzony przez wskaźnik ZEW oraz informację, że PKB całej strefy euro w II kwartale spadło o 0.2%. Dopiero publikacja amerykańskiej sprzedaży detalicznej ponownie wniosła trochę optymizmu na parkiety. W rezultacie zarówno giełdy europejskie, jak i amerykańskie zakończyły wtorek na plusach (DAX +0.94%, FTSE 100 +0.56%, S&P +0.17%). W środę indeksy europejskie zakończyły notowania na niewielkich minusach (DAX -0.40%, FTSE 100 -0.54%, CAC 40 – 0.03), a amerykańskie na nieznacznych plusach (DOW +0.06%, S&P +0.12%). Taki brak konkretnego kierunku może utrzymywać się jeszcze przez kolejne 2 tygodnie, gdyż sierpień to tradycyjny sezon urlopowy. 

Ożywienie w ciągu dnia wywołały informacje, że premier Grecji Antonis Samaras planuje w przyszłym tygodniu negocjować z Kanclerz Angelą Merkel oraz Prezydentem Francois Hollande przedłużenie o kolejne 2 lata programu reform oszczędnościowych. W praktyce oznaczałoby to przedłużanie agonii i przyzwolenie na dalszy brak konsekwencji Grecji we wprowadzaniu oszczędności. W rezultacie EURUSD spadł do poziomu 1.2262, a notowania środowe zakończył na poziomie 1.2290. 

Niepokojące informacje z Grecji zostały zneutralizowane przez pakiet danych z USA, tj. lipcowy wzrost produkcji przemysłowej, oraz niższy niż oczekiwany wzrost wskaźnika cen konsumpcyjnych. Jeśli decydenci FED połączą te dane z wtorkową konsumpcją, to ich chęć komunikowania stymulacji gospodarki poprzez QE3 znacznie spadnie. Wpisuje się to doskonale w prezentowany przez Saxobank od kilku tygodni pogląd, że kolejne kroki związane z QE3 będą powstrzymywane, jako broń ostateczna w walce z finalną i najbardziej dramatyczną fazą kryzysu europejskiego.

Podsumowując - środa była kolejnym dniem, bez istotnego kierunku i katalizatora napędzającego rynek. Dziś takim katalizatorem będą dane dotyczące:

inflacji w strefie euro (11.00)
• rynku nieruchomości w Stanach (14.30)
• rynku pracy w Stanach (14.30)
• publikacja pakietu wskaźników filadelfijskiego FED (16.00)