Rosnąca dysproporcja między poziomem życia na prowincji i w miastach jest przyczyną wewnętrznych migracji zarobkowych na olbrzymią skalę. Od końca ub. roku w metropoliach mieszka ponad połowa Chińczyków.

Dane na temat różnic w zarobkach publikuje Chińska Akademia Nauk Społecznych. Według dokumentu dochody netto miejskich gospodarstw domowych przewyższyły w ub.r. przychody rodzin mieszkających na wsi ponad trzykrotnie. Rolnicy musieli jednak poświęcić ok. 40 proc. dochodów m.in. na nawozy. Po uwzględnieniu tych wydatków stosunek dochodów w mieście i na wsi wyniósł ok. 5 do 2. Różnica ta jest wyższa o 26 proc. niż 15 lat temu. Choć pod koniec ub.r. wskaźnik urbanizacji w Chinach po raz pierwszy przekroczył 50 proc., to jak podkreśla dokument, społeczeństwa wciąż nie można uznać za w pełni rozwinięte.