Sejmowa Komisja Finansów Publicznych ma dziś dyskutować, jakie kolejne zmiany prawne powinny dotyczyć SKOK-ów. – Jestem za skutecznym nadzorem. Ostatnie doświadczenia z różnymi instytucjami powinny nas do tego skłaniać – mówi DGP szef komisji finansów Dariusz Rosati. PO ma już projekt ustawy, który obejmie kasy podobnym reżimem co banki. Depozyty złożone w kasach mają być gwarantowane przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Rozszerzony zostanie nadzór KNF, która będzie mogła wydawać SKOK-om rekomendacje i decydować o ustanowieniu nadzoru komisarycznego. Posłowie PO proponują także możliwość przejęcia kas przez banki, wprowadzenie kadencyjności w zarządach i radach nadzorczych kas oraz ograniczenie kompetencji Kasy Krajowej.

Zmianom tym zdecydowanie sprzeciwia się PiS. – Jestem przekonany, że ten chory projekt nie stanie się prawem – mówi otwarcie Grzegorz Bierecki, prezes Kasy Krajowej SKOK i senator PiS. Jego zdaniem celem zmian ma być pozbawienie 2,5 mln członków kas ich własności. – Nasi członkowie są w podwójnej roli. Są zarówno klientami spółdzielczych kas, jak i właścicielami. Podejmiemy wszystkie kroki, aby tę własność zabezpieczyć – dodaje Grzegorz Bierecki. Twierdzi, że autorom projektu chodzi o to, aby wzbudzać niepokój wokół kas. Jego zdaniem środki SKOK są dziś tak samo bezpieczne jak w alternatywnym systemie bankowym.

– Depozyty zgromadzone w SKOK-ach były i są bezpieczne. Po co mają być jeszcze bardziej bezpieczne? Przecież to oznacza tylko wyższe koszty obsługi. A to nie jest korzystne dla członków SKOK – dodaje Stanisław Karczewski (PiS), wicemarszałek Senatu.

Śrubę SKOK-om dokręca resort finansów. Proponuje, aby ze składek wnoszonych przez SKOK-i do centrali Kasa Krajowa dostała tylko 10 proc., a Komisja Nadzoru Finansowego 90 proc. Taki pomysł zawiera jeden z pięciu projektów rozporządzeń, które wczoraj opublikował resort finansów na stronie Rządowego Centrum Legislacji. Przygotowany pakiet przepisów wykonawczych ma związek z wejściem w życie 27 października br. nowej ustawy o SKOK. Jej skutkiem będzie przejęcie przez KNF nadzoru nad SKOK-ami.

Ministerstwo uzasadnia, że projektowany podział składki wynika stąd, iż Kasa Krajowa ma możliwość pokrywania kosztów swojej działalności także z innych źródeł. Natomiast dla KNF składka jest jedynym źródłem pokrycia wydatków związanych z nadzorem nad tym sektorem. Obecnie trwa spór między SKOK-ami a KNF o to, kto ma głównie pokrywać koszty nadzoru. Ustawa mówi, że te środki mają zapewniać skuteczny nadzór KNF, jednak kasy nie zgadzają się na propozycję MF.

– Mamy do czynienia z pewną aberracją. Można to nazwać bezprawiem legislacyjnym. Zarówno treść przepisów, jak i sposób ich wprowadzania łamie naczelne zasady konstytucji – mówi Grzegorz Bierecki. Tłumaczy, że zgodnie z zasadami stanowienia prawa projekty przepisów wykonawczych powinny być załączone do projektu ustawy.

– Tak się nie stało w 2009 r., kiedy przyjmowano ustawę dotyczącą SKOK. Nie było projektów rozporządzeń. Było tylko blankietowe upoważnienie do ich wydania – dodaje i krytykuje, że konsultacje propozycji MF mają potrwać tylko do 3 września.

Resort odbija piłeczkę. Twierdzi, że nie było obowiązku przedstawienia projektu rozporządzeń wraz z ustawą, bo nowa regulacja o SKOK wchodąca w życie z końcem października była inicjatywą poselską. – Zgodnie z regulaminem Sejmu do poselskiego projektu ustawy dołącza się uzasadnienie, które powinno przedstawiać założenia projektów podstawowych aktów wykonawczych – wyjaśnia resort.

Ponadto MF zaproponowało regulacje w sprawie minimalnych kwalifikacji członków zarządu SKOK, sposobu przeprowadzania kontroli przez KNF i norm dopuszczalnego ryzyka.