Dzisiaj rano gdański sąd ma rozpatrzyć wniosek prokuratury o trzymiesięczny areszt dla P. – poinformował Wojciech Szelągowski z gdańskiej prokuratury okręgowej. Twórca Amber Gold podejrzany jest o to, że „działając ze z góry powziętym zamiarem w krótkich odstępach czasu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, czyniąc sobie stałe źródło dochodu i nie mając zamiaru wywiązania się z ciążących na nim zobowiązań, doprowadził znaczną liczbę osób do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem” .

Wczoraj Marcin P. był przesłuchiwany. Nie wiadomo jednak, czy przyznał się do stawianych mu zarzutów ani jakie wyjaśnienia złożył. Dotychczas do prokuratury zgłosiło się 2990 klientów Amber Gold, którzy twierdzą, że zostali poszkodowani na kwotę prawie 182 mln zł. Prokurator wyjaśnił, że właśnie z powodu wysokiej kary, jak i obawy mataczenia zdecydowano o wystąpieniu do sądu z wnioskiem o areszt. To kolejny zarzut, jaki otrzymał właściciel Amber Gold. Już 17 sierpnia prokuratura postawiła Marcinowi P. sześć zarzutów, m.in. prowadzenie bez zezwolenia działalności bankowej i prowadzenie działalności gospodarczej polegającej na kupnie i sprzedaży wartości dewizowych bez wpisu do rejestru działalności kantorowej. Zastosowano wtedy wobec niego dozór policyjny i wydano zakaz opuszczania kraju.

Dziś o sprawie Amber Gold ma dyskutować Sejm. Premier Donald Tusk i prokurator generalny Andrzej Seremet przedstawią informacje o działaniach instytucji państwowych w tej sprawie.

Wszystkiemu przysłuchiwać się będą m.in. przedstawiciele NBP, Komisji Nadzoru Finansowego i UOKiK. Opozycja domaga się powołania komisji śledczej ds. Amber Gold. PO jest przeciwna takiemu rozwiązaniu. Wszystko jest jednak w rękach PSL.