Tegoroczna oferta uczelni pokazuje, że coraz ważniejsze dla nich jest przygotowanie kierunków studiowania, które ułatwią zdobycie pracy. Walczące o studentów szkoły otwierają nowe kierunki, wprowadzają dodatkowe lekcje języków, nawiązują współpracę z firmami, które nie tylko pomagają opracować programy nauczania i organizują praktyki zawodowe, lecz także dają gwarancję pracy.

Zmiany dotyczą zarówno uczelni małych, jak i tych najbardziej znanych. Renomowany Uniwersytet Jagielloński uruchamia w tym roku kilka nowych kierunków i specjalności. Między innymi elektroradiologię, kształcącą specjalistów do obsługi aparatury medycznej, czyli tomografów, urządzeń do rezonansu magnetycznego czy radioterapii. Już dziś popyt na tego typu specjalistów jest duży, bo takich fachowców potrzebują zarówno prywatne, jak i państwowe szpitale, a także kliniki i przychodnie. Coraz częściej elektroradiolog współpracuje z zespołem chirurgicznym na sali operacyjnej podczas zabiegów operacyjnych (np. ortopedycznych) oraz uczestniczy w badaniach naczyniowych.

Naprzeciw potrzebom rynku pracy wyszły również władze krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej. Uczelnia zaczyna w tym roku kształcić specjalistów od ekologicznych źródeł energii, którzy będą umieli przeprowadzić audyt energetyczny nieruchomości, a także dobrać najbardziej efektywne sposoby ogrzania budynku. Mogą to być m.in. baterie słoneczne, pompy ciepła czy turbiny wiatrowe. Z raportu przygotowanego przez naukowców z Centralnego Europejskiego Uniwersytetu w Budapeszcie oraz ekspertów z Fundacji na rzecz Efektywnego Wykorzystania Energii wynika, że w ciągu najbliższych 10 lat właśnie tym sektorze może powstać nawet 300 tys. miejsc pracy. Zwłaszcza jeżeli rząd postawi na budowę domów pasywnych i wejdzie obowiązek instalacji alternatywnych źródeł energii.

Drugim nowym kierunkiem na AGH, po którym absolwenci nie powinni mieć problemów z pracą, jest teleinformatyka, czyli dziedzina, która zajmuje się wykorzystaniem sieci telekomunikacyjnej do przekazywania informacji w systemach teleinformatycznych.

– Chcemy każdego roku wypuszczać na rynek ok. 50 – 60 takich osób – deklaruje Bartosz Dembiński, rzecznik AGH Kraków.

W tym roku na wielu uczelniach pojawiło się też projektowanie gier. Taki kierunek można studiować m.in. na Uniwersytecie Śląskim, a także na Uniwersytecie Łódzkim. Popyt na osoby, które znają się zarówno na programach komputerowych, grafice, jak i mają uzdolnienia plastyczne rośnie z roku na rok, w miarę jak rozwija się rynek gier komputerowych. Przybywa również uczelni, które otwierają nowe kierunki filologiczne. Jest to związane przede wszystkim z rekrutacją prowadzoną przez centra księgowo-usługowe, które otwierają w Polsce duże koncerny i poszukują osób z wyższym wykształceniem, znających rzadkie języki. Największym wzięciem cieszą się zwłaszcza władający językami skandynawskimi. Właśnie dlatego już dwa lata temu Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu uruchomił filologię norweską, gdzie o jedno miejsce stara się ponad 20 kandydatów. Z kolei na Uniwersytecie Warszawskim triumfy święci sinologia, na Uniwersytecie Jagiellońskim – japonistyka.

Co ciekawe, uczelnie otwierają też coraz więcej kierunków artystycznych. Na przykład Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Tarnowie w tym roku robi nabór słuchaczy na projektowanie graficzne oraz wzornictwo przemysłowe. Specjalistów w tych dziedzinach poszukują nie tylko portale i wydawnictwa internetowe, lecz także firmy. Bez ciekawie zrobionej strony internetowej, folderów reklamowych, a ostatnio także nietuzinkowych projektów przedmiotów użytkowych coraz trudniej wygrać z konkurencją.