11 przedsiębiorstw, 11 pomysłów na biznes, 11 zupełnie innych historii – tak można opisać bohaterów wystawy fotografii Marty Pruskiej zatytułowanej „Inw(eS)torzy społeczni”, którą można było zobaczyć w 2010 r. na warszawskim Trakcie Królewskim. Fundacja Inicjatyw Ekonomiczno-Społecznych w ten sposób podsumowała swój dwuletni projekt, który zakładał szkolenia dotyczące prowadzenia działalności gospodarczej. Na zdjęciach udokumentowano 11 przedsiębiorców, którzy wyróżnili się na tle innych swoim pomysłem na niecodzienną działalność.

Fundacja Mleko Mamy to projekt powstały, by propagować karmienie piersią. Fundacja stawia na edukację i szkolenia, które mają pomóc młodym mamom na początku ich macierzyńskiej kariery. By zdobyć dodatkowe fundusze właściciele wydają poradniki, produkują filmy edukacyjne, a także koszulki z napisem „Bar mleczny u mamy”.

Galeria Oto Ja powstała w 2007 r. przy Stowarzyszeniu Edukacyjno-Artystycznym. Swoje prace mogą tu wystawiać podopieczni domów opieki społecznej.

Art brut, czyli sztuka surowa, to wciąż niedoceniany obszar. – Większość osób odbiera tę twórczość jako gorszą – przyznaje Radek Łabarzewski z Galerii Oto Ja. – Często ludzie nie akceptują takiej sztuki, mówiąc wręcz o bohomazach – dodaje Łabarzewski. Stowarzyszenie stara się o utworzenie przedsiębiorstwa społecznego, co pozwoli mu uniezależnić się od państwowych pieniędzy.

„Guzik prawda” Mileny Jaworskiej szyje lalki – szmacianki. Kiedy okazało się, że Milena nie jest w stanie sama poradzić sobie ze wszystkimi pracami, postanowiła zgłosić się po pomoc do zakładu aktywizacji zawodowej. Zawsze chciała, by jej firma była odpowiedzialna społecznie, a zlecanie prac osobom wykluczonym pozwoliło jej na spełnienie tej misji.

Grupa eFTe działa na rzecz świadomej konsumpcji. Stowarzyszenie tworzą młodzi ludzie chcący pokazać, czym jest sprawiedliwy handel, jak kupować z głową i tym samym dbać o środowisko. Na swoim koncie mają już wiele projektów, m.in. Etyczne biuro czy Sztuka Wymiany, gdzie artyści w zamian za swoje dzieła otrzymują inne przedmioty bądź usługi.

Fundacja Domus et Labor zajmuje się pomaganiem potrzebującym. Można tam zjeść, kupić ubranie, zapisać się na kurs komputerowy. Za wszystko trzeba zapłacić, choć ceny są symboliczne. Właściciele podkreślają, że kupione w ten sposób rzeczy zyskują na wartości. Początkowo fundacja rozdawała wszelkie dobra za darmo, jednak nie przyniosło to oczekiwanych efektów. Kiedy otwarty został sklep, chętnych przybyło. Kupując meble czy ubrania, ubodzy wiedzą, że jest to ich własność i doceniają jej wartość.

Gospodę Jaskółeczka z Radomia wyróżnia spośród innych jej personel. Większość zatrudnionych to osoby niepełnosprawne. To oni zajmują się przygotowaniem posiłków i obsługą gości.

Fundacja Sue Ryder działa w Polsce od 1956 r. Założona przez Angielkę Sue Ryder organizacja funkcjonuje do dziś i wciąż się rozwija. Tworzą ją zaradne kobiety, które nie boją się ryzyka. Fundacja prowadzi sklep, w którym można kupić rzeczy wyprodukowane przez pensjonariuszy domów opieki. Znajdują się tam również przedmioty, które zdecydowali się oddać zwykli ludzie. W ten sposób fundacja finansuje swoją działalność.

Fundacja Trzciany postawiła na zakład fryzjerski. Z zebranych funduszy zamierza zbudować specjalistyczny ośrodek dla niepełnosprawnych dzieci. Jarosław Chodorski, pomysłodawca fundacji, na własnej skórze przekonał się, czym jest choroba dziecka i jak potrzebne są takie ośrodki.

Stowarzyszenie Azaliowa. Podopiecznych organizacji stanowią osoby chore psychicznie. W ramach terapii zajmują się ogrodem, mają dyżury przy sprzątaniu i gotowaniu. Stąd też wziął się pomysł, by założyć przedsiębiorstwo, które będzie świadczyć usługi ogrodnicze. W ten sposób chorzy będą mogli wejść na rynek i zarobić własne pieniądze. Już teraz zorganizowali pierwszy festyn, na który zgłosili się potencjalni sponsorzy.

Fundacja Mederi zajmuje się głównie problemami przemocy społecznej i ochroną praw dziecka. W ramach swoich działań regularnie przygotowuje poradniki, organizuje konferencje, a także prowadzi specjalistyczne programy środowiskowe dla rodzin potrzebujących wsparcia.

Stowarzyszenie W.A.R.K.A. powstało, by pobudzić rodzinne miasto Andrzeja Zaręby – pomysłodawcy projektu. Jej twórcy zaczęli od maratonów filmowych, konferencji. Teraz w planach mają organizację pikniku historycznego i jarmarku ludowego. Pomysłów im nie brak. Czekają na decyzje w sprawie dotacji.

Pełen opis zaprezentowanych organizacji można znaleźć na portalu EkonomiaSpoleczna.pl.

Już w listopadzie w „Warsztacie” przy pl. Konstytucji 4 w Warszawie kolejna edycja wystawy Inw(es)torzy społeczni i nowe ciekawe przedsięwzięcia es.