Wysokie, pozapłacowe koszty pracy – to one, zdaniem przedsiębiorców, stanowią największą barierę w działalności gospodarczej. To wynik sondażu przeprowadzonego przez Tax Care i Idea Bank na potrzeby akcji „Biznes bez barier”. Badania zaprezentowane zostały podczas pierwszego Ogólnopolskiego Dnia Przedsiębiorcy zainicjowanego przez DGP.

Tłumacząc, czym są pozapłacowe koszty pracy, firmy zwracają uwagę, że obejmują one wszystkie elementy całkowitych kosztów pracy, które są ponoszone przez pracodawcę poza wynagrodzeniem brutto. Zalicza się do nich: składkę na ubezpieczenie emerytalne w części finansowanej przez pracodawcę, część ubezpieczenia rentowego, ubezpieczenie wypadkowe oraz koszt utrzymywania Funduszu Pracy i Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Ale poza nimi przedsiębiorcy wskazują także na inne bariery.

Ciężko o kredyt

Dostęp do środków finansowych jest bardzo ważnym czynnikiem niezależnie od tego, czy firma dopiero powstaje, czy już działa na rynku i planuje rozwinąć działalność. Z doświadczenia doradców Tax Care wynika jednak, że największy problem z dostępem do zewnętrznych źródeł finansowania mają przedsiębiorcy, którzy stawiają pierwsze kroki na rynku. Banki bardzo rygorystycznie podchodzą do oceny ich zdolności kredytowej.

Ograniczeniem dla mikrofirm jest też utrudniony dostęp do pozakredytowych źródeł finansowania. W okresie problemów z zatorami płatniczymi szczególnie przydatne mogą okazać się np. faktoring i windykacja. Niestety w wielu wypadkach rozwiązania te nie są przewidziane dla najmniejszych firm z uwagi na wysokie minimalne wartości faktur, jakie mogą być przedmiotem faktoringu lub windykacji.

Zatory dają się we znaki

Wielu przedsiębiorców boryka się z nierzetelnością kontrahentów, a w efekcie – z brakiem należności za sprzedane usługi lub towary. Proces odzyskiwania należności jest czasochłonny, co może powodować problemy z utrzymaniem płynności finansowej przez firmę. Tymczasem większość przedsiębiorców musi płacić podatki niezależnie od tego, czy otrzymali zapłatę, czy też nie. Zarówno VAT, jak i podatek dochodowy z zasady są rozliczane metodą memoriałową. Oznacza to, że obowiązek rozliczenia się z fiskusem z wykonanych usług albo dostarczonych towarów powstaje niezależnie od otrzymanego wynagrodzenia od kontrahenta.

Skomplikowane przepisy podatkowe w połączeniu z brakiem jednolitego stanowiska w interpretacjach i orzecznictwie stanowią znaną bolączkę przedsiębiorców. Wyraźnie zwiększają one ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej – przedsiębiorca, nawet jeżeli oprze się na powszechnie dostępnych stanowiskach czy wyrokach, nie ma pewności, że fiskus nie zakwestionuje jego postępowania. Można tu wskazać np. problemy związane z rozliczeniem wydatków na reprezentację. Wydatków, którym można przypisać taki charakter, nie można zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów, nawet gdy faktycznie zostały poniesione w celu uzyskania przychodu. Problem stanowi nie tylko sam zakaz, lecz także ustalenie, co się kryje pod pojęciem reprezentacji.

Urzędnicy nie pomagają

Przyjazny urzędnik pomagający przedsiębiorcy zrozumieć i wypełnić ciążące na nim obowiązki to marzenie osób prowadzących biznes. I choć sytuacja stopniowo się poprawia, to przedsiębiorcy wciąż czekają na to, by wydawane przez urzędników decyzje nie były oderwane od realiów życia gospodarczego. Z jednej strony chodzi o próbę zrozumienia specyfiki prowadzonego przez danego przedsiębiorcę biznesu, warunków rynkowych, w jakich działa, a z drugiej – o zwyczajną życzliwość, otwartość czy przychylność.

Jednym z problemów, które można wskazać na tej płaszczyźnie, jest dostęp do ulg, takich jak choćby rozłożenie na raty płatności podatku. Niestety w praktyce uzyskanie odroczenia terminu płatności podatku to droga przez mękę.

Częste zmiany prawa, nawet jeśli wiążą się z wprowadzeniem korzystniejszych rozwiązań, zawsze są źródłem kłopotów na etapie wdrożenia. Etap ten obejmuje zarówno przyswojenie nowych regulacji czy przeszkolenie pracowników, jak i zakup nowych lub przystosowanie już posiadanych systemów informatycznych do zmieniających się przepisów. Częste zmiany obowiązków i przysługujących przedsiębiorcom praw utrudniają budowanie długoterminowych planów rozwoju firmy.

Za dużo formalności

Na wypełnienie samych obowiązków związanych z rozliczeniem podatków polska firma potrzebuje średnio 275 godzin rocznie. Przykładem straconego czasu jest wystawianie faktur wewnętrznych czy np. konieczność przechowywania rolek z kas fiskalnych przez pięć lat. Jest to mało praktyczne, gdyż często już po roku zapisy są nieczytelne lub wręcz niewidoczne. Niestety propozycja Ministerstwa Gospodarki, by skrócono czas przechowania paragonów do dwóch lat, nie została przyjęta przez rząd.