Inicjatorem przedsięwzięcia był miejscowy zespół szkół im. Herberta Clarka Hoovera - 31. prezydenta Stanów Zjednoczonych.

>>> Polecamy: Wybory w USA: relacja na żywo

Zabawa związana z amerykańskimi wyborami prezydenckimi odbyła się w Rudzie Śląskiej po raz drugi. W 2008 r., gdy o fotel prezydenta rywalizowali Barack Obama i John McCain, uczniom udało się trafnie wytypować wynik.

Jak powiedział w poniedziałek PAP dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 4 w Rudzie Śląskiej Józef Sarek, w szkolnym głosowaniu Obama uzyskał aż 497 głosów elektorskich, a jego rywal Mitt Romney 41.

Główną ideą zabawy było dokładne odzwierciedlenie obowiązującego w USA modelu wyborów prezydenckich, gdzie głosuje się faktycznie nie na prezydenta, ale na elektorów, którzy zobowiązali się do poparcia danego kandydata. Wybory wygrywa zatem dopiero ten, kto zdobędzie więcej głosów kolegium elektorskiego.

Zmarły w 1964 r. patron rudzkiej szkoły - Herbert Clark Hoover był 31. prezydentem USA w latach 1929-1933. Od 2006 r. jest patronem Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 4 w Rudzie Śląskiej. To pierwsza w Polsce szkoła, której patronem został ten polityk i społecznik, inicjator wielkiej akcji pomocy dla Polski w latach międzywojennych.

Szkolne wybory poprzedziły specjalne zajęcia, w trakcie których uczniowie mieli okazję poznać, jak działa system wyborczy w USA. Młodzież malowała plakaty dotyczące Stanów Zjednoczonych, kandydatów na prezydenta tego kraju oraz tamtejszych partii politycznych.

"Uczniowie bardzo chętnie zaangażowali się w to przedsięwzięcie. Dzięki temu w tym roku mieliśmy nie tylko samo głosowanie, ale namiastkę poprzedzającej je kampanii, podczas której młodzież poznawała specyfikę amerykańskiego systemu. Udało nam się też rozszerzyć zabawę o sąsiednie szkoły" - mówił dyrektor.

Spośród pięciu szkół biorących udział w zabawie wybrano 538 elektorów. Z każdej klasy wyłoniono tylu reprezentantów kolegium elektorskiego, ilu faktycznie przypada na dany stan USA. Ponieważ ich liczba zależy od tego, ilu mieszkańców liczy dany okręg, najwięcej głosów elektorskich przypadło najliczniejszym klasom. One też reprezentowały największe stany USA: Kalifornię (55 głosów elektorskich), Teksas (34 głosy) oraz Nowy Jork (31 głosów). Żeby wygrać wybory, kandydat na prezydenta musiał zdobyć przynajmniej 270 głosów.

Patron rudzkiej szkoły Herbert Clark Hoover był znany przede wszystkim z działalności humanitarnej. Przez wiele lat pomagał m.in. Polsce po odzyskaniu przez nią niepodległości. Zainicjował największą akcję humanitarną po I wojnie światowej, a po II wojnie rozpoczął akcję pomocy w ramach UNRRA (Organizacja Narodów Zjednoczonych do Spraw Pomocy i Odbudowy, utworzona w 1943 r., której celem było udzielenie pomocy krajom najbardziej dotkniętym wojną). Hoover był też ekspertem górniczym i doradcą wielu spółek wydobywczych na całym świecie.

Nieprzypadkowo imię Hoovera nosi właśnie szkoła w Rudzie Śląskiej, która jest tradycyjnym górniczym miastem. W okresie międzywojennym na Śląsku działała utworzona przez Hoovera Komisja Węglowa, której celem było wspomaganie rozwoju gospodarczego Śląska i walka z bezrobociem wśród jego mieszkańców.

>>> Zobacz też: Wybory w USA: relacja na żywo