To efekt dochodów z działalności na rynkach finansowych. Bank zarobił na nich w minionych trzech miesiącach 159,2 mln zł, o niemal 60 proc. więcej niż rok wcześniej – dzięki udanym inwestycjom w drożejące obligacje polskiego rządu.

Na odsetkach Handlowy zarobił w III kwartale 370,2 mln zł, o niespełna 4 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2011 r. Z kolei dochody z prowizji spadły o 2,6 proc., do 151,8 mln zł. Wpływ na to ma m.in. słaba aktywność inwestorów na GWP. Niskie obroty powodują, że maleją prowizje maklerskie.

Wartość kredytów dla przedsiębiorstw była w końcu września o 9,3 proc. większa niż w końcu 2011 r. i wynosiła blisko 9,4 mld zł, ale w kredytach dla klientów indywidualnych wzrost wyniósł już tylko 2,5 proc., do 5,2 mld zł. Przy tym w swoich sztandarowych produktach, jak karty kredytowe czy pożyczki gotówkowe, bank zanotował spadek zadłużenia klientów (w kartach nawet o 4 proc.). – Chcemy w przyszłym roku zmienić ten trend. Liczymy na to, że działania, które podejmujemy, pozwolą na wzrost w obu tych portfelach – powiedział na wtorkowym spotkaniu z dziennikarzami Sławomir Sikora, prezes Handlowego.

Kierowany przez niego bank jest znany z dyscypliny kosztowej. Handlowy już wiosną zapowiedział zwolnienia pracowników. W efekcie w końcu września zatrudnienie spadło poniżej 5 tys. osób. Było o 14 proc. niższe niż rok wcześniej.