Inflacja CPI spadła do 1,7% z 1,9% licząc rok do roku, natomiast sprzedaż detaliczna i produkcja przemysłowa odpowiednio wzrosły o 14,5% i 9,6% w skali roku powyżej oczekiwań rynkowych. Nie przełożyło się to jednak na wzrost apetytu na ryzyko. W centrum uwagi pozostaje rozwój wydarzeń w Grecji. Nieciekawa sytuacja na scenie politycznej, a także niepewność związana z przesunięciem terminu wypłaty kolejnej transzy pomocowej sprzyja utrzymaniu niepewności. Wolfgang Schaeuble powiedział, że w przyszłym tygodniu może nie zostać podjęta decyzja o przyznaniu dalszej pomocy dla Hellady, co dodatkowo rozbudziło obawy o perspektywy tego kraju i koresponduje z doniesieniami Bloomberg News, że Eurogrupa nie podejmie decyzji w sprawie Grecji na najbliższym spotkaniu.

Zarówno Bank Anglii, jak i Europejskie Bank Centralny nie zaskoczyły podejmując decyzję o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Konferencja prasowa Mario Draghiego nie przyczyniła się do zwiększenia zmienności na EURUSD. Komentarze szefa ECB odnośnie kondycji gospodarki strefy euro były gołębie – zdaniem Draghiego ostatnie dane makroekonomiczne nie wskazują na poprawę stanu europejskiej gospodarki do końca bieżącego roku. Pomimo takiej retoryki nie padły słowa o możliwości dalszego luzowania polityki monetarnej w grudniu, jednak zostało powtórzone stwierdzenie , że inflacja w strefie euro spadnie w przyszłym roku poniżej 2%, co otwierałoby furtkę do kolejnego cięcia stóp procentowych. EURUSD w dalszym ciągu handlowany jest blisko wczorajszych minimów, co wskazuje na słabość euro i może przyczynić się do dalszych spadków na tej parze w rejon 1,2600. Ponadto z gospodarki amerykańskiej napłynęły kolejne dobre dane na temat bezrobocia tygodniowego i bilansu handlowego wskazujące na ożywienie za oceanem, co dodatkowo wspiera dolara.

Rynki w najbliższym czasie będą żyły tematem Grecji oraz Hiszpanii, która wciąż zwleka ze złożeniem oficjalnego wniosku o pomoc finansową, a także obawami o budżet USA. W kalendarzu makroekonomicznym z ważniejszych danych mamy dzisiaj wstępny odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan w listopadzie, gdzie oczekiwany jest wzrost do poziomu 83pkt.

EURPLN
Czwartkowa sesja przyniosła dalsze osłabienie złotego, jednak dziś rano nasza krajowa waluta zaczyna odrabiać trochę straty. Wzrosty na EURPLN zostały zatrzymane około 70 pipsów poniżej istotnego oporu na poziomie 4,1820 w postaci zniesienie 38,2% Fibo całości fali spadkowej kształtującej się od czerwca 2012. Aktualnym wsparciem pozostaje rejon 4,13. W średnim terminie perspektywy dla złotego pozostają nienajlepsze ze względu na rozpoczęcie luzowania polityki pieniężnej w Polsce, a także niepewną sytuację w strefie euro.

EURUSD
EURUSD oscyluje blisko wczorajszego minimum na poziomie 1,2716. Jak na razie para lekko wyhamowała spadki, co może mieć związek z bliskością geometrycznego wsparcia na poziomie 1,2709 wynikającego z projekcji 127,2% całości impulsu wzrostowego z okolic 1,28. Silnym oporem pozostaje strefa 1,2880-1,2900. Techniczny obraz rynku wskazuje jak na razie na możliwość dalszych spadków eurodolara.

GBPUSD
Brak decyzji o zwiększeniu programu skupu aktywów z pewnością pomógł funtowi w utrzymaniu istotnego geometrycznego wsparcia na poziomie 1,5915. Jeśli poziom ten zdoła się utrzymać dzisiaj, to jest szansa na odreagowanie w okolice 1,6040, gdzie znajduje się najbliższy opór.

USDJPY
Notowania dolarjena oddalają się od listopadowego szczytu lokalnego. Aktualna fala spadkowa z okolic 80,67 swoim zasięgiem w dalszym ciągu nie dorównuje maksymalnej korekcie w całym impulsie wzrostowym zapoczątkowanym w połowie października. Dopiero przełamanie strefy 78,80-79,00 będzie symptomem do powrotu w rejon 78 jenów za dolara.