Za dwa miesiące na ulice Brunszwiku wyjedzie pierwszy seryjny solaris urbino electric. Przewoźnik z tego miasta jako pierwszy w Niemczech zdecydował się na elektryczny autobus z Polski. W ubiegłym miesiacu ten sam pojazd został za Odrą nagrodzony przez branżowe stowarzyszenie VDV jako najlepszy w Europie autobus elektryczny. Wymagający rynek niemiecki to ważny punkt odniesienia: to właśnie kontrakt na 260 solarisów dla Berlina w 2005 r. otworzył worek ze zleceniami z całej Europy.

Solange i Krzysztof Olszewscy znaleźli się w tym roku na 22. miejscu na liście najbogatszych Polaków „Forbesa” z majątkiem wartym 840 mln zł. W ubiegłym roku Solaris Bus & Coach sprzedał rekordową liczbę 1205 pojazdów. Przychody spółki osiągnęły wtedy 1,5 mld zł (to wzrost o 17,3 proc. w porównaniu z 2010 r.).

– W naszej branży nie widać kryzysu. Spowolnienie gospodarcze zachęca ludzi do oszczędzania i korzystania z transportu publicznego. Na rynku jest duży popyt na atrakcyjne cenowo, niezawodne autobusy, spełniające wysokie normy emisji spalin – twierdzi Solange Olszewska.

Ponad 10 tys. pojazdów z zielonym jamnikiem – ten symbol miejskich autobusów z niską podłogą wymyśliła Solange Olszewska – jeździ już w prawie 400 miastach (tylko w Warszawie jest ich tysiąc). Teraz Solange zdobywa nowy rynek: czarnomorski kurort Burgas, gdzie za 16 mln euro sprzedała 67 autobusów. Europa została już przez Solarisa skolonizowana. Autobusy tej marki jeżdżą też np. na wyspie Reunion i w Dubaju. Solaris próbuje wjechać do Turcji, a w tym roku miał zapytania ofertowe z Iranu.

Solange Olszewska od października 2008 r. jest prezesem koncernu. Jego twórca Krzysztof Olszewski już cztery lata temu przeskoczył na fotel przewodniczącego rady nadzorczej. Współpracownicy twierdzą, że oboje dobrze się uzupełniają. Krzysztof to gorąca głowa: wizjoner gotowy podejmować każde wyzwanie. Solange jest gwarantem stabilnego kursu: twardo stąpa po ziemi, zderzając ambitne plany z realiami ekonomicznymi.

Prezes Solange bezbłędnie wyczuła popyt na transport szynowy, do którego chętnie dokłada się Bruksela. Dwa lata temu zaskoczyła rynek, ruszając z seryjną produkcją tramwajów. Dzisiaj skutecznie podgryza dominującą w Polsce Pesę Bydgoszcz. Ponad 80 tramino udało się Solarisowi sprzedać do Poznania, Olsztyna, Jeny i Brunszwiku. Portale obiegły jesienią wizualizacje wagonów metra spod szyldu Solarisa. Na razie to tylko wizualizacje, ale eksperci przyznają, że pod względem technicznym od tramwaju do składu kolejowego jest już tylko krok.

– Trzeba bacznie obserwować Solarisa – tak prezes Newagu Zbigniew Konieczek odpowiada na pytanie DGP, czy w przyszłości na rynku pojazdów szynowych może pojawić się konkurent dla dominującej dwójki: Pesy i Newagu.

Solange to z wykształcenia stomatolog. W 1982 r. wyjechała z dwójką dzieci Małgorzatą i Janem (oboje pracują dziś w Solarisie) do Berlina, gdzie już wcześniej przebywał mąż Krzysztof. W latach 1986–1994 Solange pracowała na Wydziale Stomatologii Dziecięcej Freie Universität Berlin. Za namową Krzysztofa, który pracował w Neoplanie, wrócili do Polski, by w 1994 r. tworzyć Neoplan Polska. Już po siedmiu latach polski oddział całkowicie uniezależnił się od niemieckiej matki. Od 2001 r. po wykupieniu udziałów od niemieckich właścicieli firma zmieniła nazwę na Solaris Bus & Coach.

Dziś pracuje w niej ponad 2,4 tys. osób. Solange założyła fundację Zielony Jamnik, która pomaga dzieciom. W 2011 r. magazyn ekonomiczny „Handelsblatt” uznał ją za jedną ze stu najbardziej wpływowych kobiet biznesu w Europie. To pierwsza Polka w tym gronie.