Przyczyną spadku zapotrzebowania na złoto jest zaś słabość branży jubilerskiej na świecie. W kraju największego konsumenta i importera – Indiach, popyt jubilerski i inwestycyjny w II kwartale tego roku spadł odpowiednio o 30% i 51% r/r. Przyczyn tego zjawiska jest kilka. Najważniejszą jest przede wszystkim wzrost ceł na import złoto z 2% do 4%, silna deprecjacja rupii, która wywołała duży wzrost cen złota dla obywateli Indii oraz spowolnienie gospodarcze, które dotyka niemal wszystkie gospodarki Azji. Duże znaczenie dla konsumpcji złota miały także problemy branży rolniczej, gdzie pracuje 60% ludności.

Na rynku zaobserwować można było również problemy z popytem inwestycyjnym na świecie. Słabło zapotrzebowanie na jednostki funduszy ETF oraz na fizyczny kruszec. Jedynym czynnikiem, który nie pozwalał silniej spadać popytowi inwestycyjnemu były banki centralne, które od ponad 3 lat kupują netto coraz więcej złota na rynku.

Czy jest szansa na odbicie popytu na złoto w najbliższych miesiącach? Wydaje się, że tak. Popyt inwestycyjny może lekko odreagować w najbliższych tygodniach pod wpływem zwycięstwa Baracka Obamy w wyborach prezydenckich, który jest gwarantem utrzymywania luźnej polityki monetarnej przez najbliższe lata, nawet gdy na rynku pojawią się kolejne, istotne sygnały ożywienia koniunktury. Szans na odbicie cen upatrywać można także w ostatnich sygnałach napływających z gospodarek Indii oraz Chin.

Odbicia popytu jubilerskiego w Indiach można oczekiwać nie tylko w wyniku ożywienia koniunktury, ale również w związku z wysokimi cenami surowców rolnych na świecie, które pozwolą osiągnąć hinduskim rolnikom wysokie zyski w tym sezonie. Niski stan zapasów kruszcu w Indiach daje nadzieje na silny wzrost importu, szczególnie, gdyby zapoczątkowany od początku września trend spadku cen złota w hinduskiej walucie utrzymywał się. Korzystnie na wzrost cen powinno wpłynąć również odbicie gospodarki Chin, która dzięki szybko rosnącemu popytowi na metale szlachetne stała się niemal równie istotnym graczem w strukturze popytu na złoto co Indie. Łącznie obie gospodarki odpowiadają za blisko 50% światowego popytu na złoto, nie uwzględniając aktywności ich banków centralnych, które również zwiększają swoje rezerwy złota od kilku lat.

Wnioski

W perspektywie najbliższych kilku miesięcy odbicie cen złota i powrót w okolice tegorocznych szczytów pod wpływem ożywienia w gospodarkach Azji oraz utrzymywaniu się luźnej polityki w USA jest bardzo prawdopodobne. Jednakże w dłuższym okresie niezmiennie oczekujemy, że powrót cen złota do szczytów hossy jest niemal nierealny.