"Jesteśmy zwolennikami budżetu zorientowanego na przyszłość, ale jesteśmy mniej przekonani co do znacznej redukcji budżetu, zwłaszcza w optyce skuteczności" - oświadczył Monti na konferencji prasowej w Rzymie po spotkaniu.

"Na Unię przeniesiono kolejne zadania, które zostały odjęte państwom, a zatem naturalne jest to, by uważnie kontrolując wydatki, Unia dysponowała odpowiednimi środkami do realizacji tych zadań" - ocenił premier Włoch.

Monti powiedział, że w negocjacjach nad kilkuletnim budżetem unijnym oczekuje "rezultatu ambitnego i sprawiedliwego, ukierunkowanego na mniej uprzywilejowane regiony". "Dla Włoch budżet UE musi być narzędziem krzewienia wzrostu i zatrudnienia" - podkreślił.

Przedstawiając stanowiska Rzymu i Londynu wobec budżetu, Monti relacjonował dziennikarzom po rozmowach, że są w nich rozbieżności, ale i punkty wspólne. "Przede wszystkim musi być on nastawiony na wzrost i na rozwój konkurencyjności" - zaznaczył.

David Cameron przyznał, że w sprawie wysokości budżetu UE na lata 2014-2020 jego kraj "zajmuje inne stanowisko niż Włochy", ponieważ nie może "zgodzić się na podniesienie budżetu UE. Europa musi nauczyć się żyć za swoje własne środki".

Opowiedział się też za większą kontrolą wydatków. "Nie możemy ich zwiększać. Nadszedł moment, by wydatki wystarczały i by były przeznaczane bardziej skutecznie na działania zapewniające dobrobyt podatnikom" - mówił brytyjski premier.

Oświadczył, że Londyn gotów jest poprzeć unię bankową. "Unia Europejska potrzebuje unii bankowej, podobnie jak Zjednoczone Królestwo, i nasz kraj jest gotowy poprzeć tę inicjatywę, jeśli będą chronione mechanizmy finansowe" - wyjaśnił.

Wspólnemu nadzorowi bankowemu, którym ma być objęte ok. 6 tysięcy banków w strefie euro oraz banki chętnych krajów spoza euro, poświęcone jest wtorkowe spotkanie ministrów finansów 27 krajów UE. Choć prawne ustalenia w tej sprawie miały zostać poczynione do końca roku, wciąż istnieją różnice między krajami. Problematyczną kwestią jest m.in. pełen udział w decyzjach wspólnego nadzoru krajów spoza strefy euro.