To niemal tyle, ile inwestorzy wydali na biura, centra handlowe i magazyny od stycznia do końca września.

Według szacunków Cushman & Wakefield, firmy specjalizującej się w doradztwie na tym rynku, w ciągu pierwszych trzech kwartałów wartość transakcji wyniosła 1,15 mld euro. Tymczasem tylko od początku października zamknięte zostały już transakcje warte ok. 759 mln euro. – Jeśli uda się zamknąć kilka z innych prowadzonych aktualnie negocjacji, wówczas ta wartość może się nawet zbliżyć do 2,25 mld euro – ocenia Łukasz Lorencki z Cushman & Wakefield.

Inny doradca z Jones Lang LaSalle ocenia, że w całym 2012 r. wartość transakcji może sięgnąć nawet 2,5 mld euro.

Ale nawet te optymistyczne szacunki oznaczałyby, że w porównaniu z 2011 r. wartość transakcji spadłaby o kilka, kilkanaście procent. Specjaliści uważają jednak, że to i tak dobry wynik. Wciąż niestabilna sytuacja gospodarcza w Europie utrudnia bowiem dostęp do finansowania transakcji i ogranicza zainteresowania inwestorów tylko do najbezpieczniejszych nieruchomości.

Centra handlowe i biurowce na topie

Tegoroczne zakupy wskazują, że nabywców interesują przede wszystkim duże, dobrze prosperujące, nowoczesne centra handlowe oraz biurowce na warszawskim rynku.

Łukasz Lorencki przewiduje, że także w 2013 r. uwaga inwestorów będzie skupiać się na najatrakcyjniejszych obiektach w dużych miastach. To może jednak spowodować, że w przyszłym roku trudno będzie przebić tegoroczną wartość zakupów obiektów komercyjnych.

– Bardzo dużo takich budynków znalazło już nabywców w poprzednich latach. Ze względu na potencjalnie ograniczoną podaż najlepszych produktów nie prognozujemy wzrostu wartości transakcji w 2013 roku – mówi specjalista Cushman & Wakefield.

Przed wzrostem wydatków inwestorów będą powstrzymywać pogarszające się wskaźniki polskiej gospodarki. – Część inwestorów może z tego powodu trochę zwolnić z inwestycjami – ocenia Tomasz Trzósło z Jones Lang LaSalle.