Zysk okazał się o ponad 30 mln zł wyższy od oczekiwań analityków. Powód? Pekao, podobnie jak np. Bank Handlowy, zarobił na drożejących od dłuższego czasu obligacjach skarbowych. Zysk z portfela obligacji wyniósł ponad 156 mln zł (rok wcześniej bank też miał na koncie dochody z obligacji, ale były to niecałe 43 mln zł).

Lovaglio podkreślał, że Pekao stał się największym kredytodawcą w polskiej gospodarce. W porównaniu z końcem września 2011 r. portfel kredytowy urósł o 7,7 mld zł, do 97 mld zł. Chociaż bank jest liderem pod względem finansowania przedsiębiorstw, nie musiał tworzyć dużych rezerw na złe kredyty. Wyniosły one niespełna 180 mln zł. Według prezesa Pekao koszty ryzyka w IV kwartale powinny być podobne, jak w trzecim.

Poprawa wyniku w porównaniu z III kw. zeszłego roku to również efekt ograniczania kosztów. Mimo kilkuprocentowej inflacji wydatki na bieżącą działalność były o 2,5 proc. mniejsze niż rok wcześniej. Zatrudnienie w grupie Pekao w porównaniu z wrześniem 2011 r. zmniejszyło się o 3,2 proc., do 17,5 tys. etatów.