– Nakłady poniesione przez miasta na promocję na pewno się zwrócą – zapewnia Mirosław Przedpełski, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Trwa opracowywanie specjalnego programu promocyjnego, który to właśnie umożliwi. W promocję mają się włączyć także Polska Organizacja Turystyczna i Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej (FIVB).

Jak zapewnia prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, przygotowania do Mistrzostw Świata w Piłce Siatkowej w 2014 roku idą pełną parą.

– Jesteśmy w połowie drogi. Przygotowania pod względem logistycznym są – można powiedzieć – zakończone, bo niemal w każdym mieście jest już hala sportowa, a to było najważniejsze. Pozostała jeszcze tylko budowa hali w Krakowie – mówi Mirosław Przedpełski.

Zdaniem prezesa, środków finansowych na organizację imprezy nie powinno zabraknąć, choć – jak dodaje – w takiej sytuacji jak organizacja światowej imprezy sportowej – nigdy nie będzie ich za dużo.

– Na kwestie związane z pobytem drużyn, hotelami, organizacją imprez pieniądze są, ale zawsze marzyłem, aby przy tej okazji zorganizować duży program promocyjny. Można to zrobić szeroko- na całym świeci, lecz wtedy potrzeba olbrzymiej ilości pieniędzy. Ale można też zrobić na mniejszą skalę i mniejszym nakładem. W tej chwili staramy się o pieniądze w różnych źródłach, aby ten program promocyjny realizować – mówi prezes PZPS.

Jednak zbieranie pieniędzy to nie jedyne podejmowane działania w tym zakresie.

– Opracowujemy również specjalny program promocyjny który będzie łączył miasta-gospodarzy, Polską Organizacją Turystyczną i Światową Federacją (FIVB), której jestem wiceprezesem do spraw marketingu – wyjaśnia Przedpełski.

Turniej odbędzie się w sześciu miastach Polski: w Gdańsku/Sopocie, Łodzi, Katowicach, Krakowie, Bydgoszczy i Wrocławiu. Ze wszystkimi miastami zostały już podpisane umowy.

– Każde miasto aby wspomóc organizację tej imprezy przeznacza określoną kwotę na to, żeby się dobrze promować na MŚ i pomoc w organizacji. I takie pieniądze zostały już częściowo wpłacone – podkreśla.

Mirosław Przedpełski nie ma wątpliwości, że na takim partnerstwie da się zarobić. Przekonuje, że dotychczasowi sponsorzy współpracę z PZPS bardzo sobie chwalą. To m.in. zasługa tego, że popularność siatkówki stale rośnie. Świadczy o tym coraz większa frekwencja na meczach, rosnąca liczba godzin transmisji telewizyjnych i ich wartość medialna, która przewyższa już nawet piłkę nożną.

– Proszę zapytać Polkomtel, a teraz Orlen, dlaczego inwestują w siatkówkę. To się zwraca. Choć dla miast nie jest wyliczone, jakie dokładnie pieniądze mogą otrzymać, to jestem przekonany, że zwrot na pewno będzie bardzo duży. Mamy specjalną umowę z Polską Organizacją Turystyczną. Federacja Światowej Siatkówki na pewno się włączy i myślę, że Europejska Federacja też – zapewnia Mirosław Przedpełski.

Prezes PZPS wielokrotnie podkreślał, że trzeba wykorzystać organizację mistrzostw do skutecznej promocji Polski w świecie. Dlatego chce przyciągnąć na mecze jak najwięcej kibiców z zagranicy. Warto przy tym pamiętać, że od prawie 40 lat w Europie Środkowo-Wschodniej nie było wydarzenia siatkarskiego tak wysokiej rangi.