To przypadek skrajny, ale rzeczywiście wraz z zapowiedziami o przechodzeniu na nadawanie cyfrowe nasiliły się działania nieuczciwych sprzedawców i dystrybutorów sprzętu.

Warto więc pamiętać o kilku podstawowych zasadach, jakie pomogą ochronić konsumenta.

– W żadnym razie nie podpisywać umów, które są przedstawiane pod hasłem: „jeżeli Pani/Pan nie kupi/nie zapłaci/nie zmieni, to za chwilę nie będzie można odbierać telewizji”. Przełączenie się na nadawanie cyfrowe nawet w przypadku posiadania starszego sprzętu nie jest trudne. Wystarczy do telewizora dokupić dekoder STB, nie trzeba opłacać żadnych nowych anten czy wykupywać abonamentu w sieciach kablowych lub platformach cyfrowych.

– Każdy ma prawo w ciągu 10 dni zarówno przy podpisywaniu umowy bezpośrednio, jak i pośrednio z niej zrezygnować bez jakichkolwiek konsekwencji. Dotyczy to także umów zawieranych na usługi telewizji kablowych czy platform cyfrowych.

– Wprawdzie większość sprzętów dostępnych w sklepach jest już dostosowana do nowego nadawania, ale na wypadek sprzedaży odbiorników starej generacji sprzedawca ma obowiązek pisemnie poinformować klienta, że kupowany przez niego telewizor nie daje możliwości odbioru naziemnej telewizji cyfrowej w Polsce. Klient musi podpisać zgodę na taki zakup. Już od ubiegłego roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdza, czy sprzedawcy przestrzegają obowiązku informowania klientów na temat parametrów odbiorników cyfrowych. W pierwszym kwartale tego roku skontrolowano 80 przedsiębiorców; nieprawidłowości wykryto u dwóch.

– Przedsiębiorcy zajmujący się sprzedażą sprzętu są także zobowiązani do umieszczenia w widocznym i łatwo dostępnym dla klientów miejscu informacji o tym, że jedynie odbiorniki cyfrowe zgodne z wymaganiami określonymi w przepisach umożliwiają odbiór telewizji cyfrowej na terenie Polski.