10 proc. w skali roku. Tyle można zarobić, lokując oszczędności na Super Saver, nowym rachunku oszczędnościowym, wprowadzonym do oferty Getin Noble Banku. Niewiele mniej, bo 9 proc., wynoszą odsetki na podobnym produkcie mBanku. Z kolei 6,5 proc. uzyskać można w Millennium, a 6,3 proc. – w BGŻ Optimie.

Tak wysokie oprocentowanie przebija stawki oferowane przez większość lokat terminowych. Skąd taka hojność banków? – Chcemy promować wśród naszych klientów ideę systematycznego oszczędzania – deklarują bankowcy. Jednak wysokie stawki oferowane są w ramach promocji, a ich głównym celem jest przyciągnięcie klientów konkurencji.

Standardowo odsetki na rachunkach są zazwyczaj niższe niż na zwykłych depozytach terminowych. Ale konta oszczędnościowe mają jedną zaletę, szczególnie cenioną przez klientów: właściwie nieograniczony dostęp do gotówki, której wycofanie w dowolnym momencie nie powoduje utraty naliczonych odsetek. Dlatego, zdaniem bankowców, rachunki będą zdobywały coraz więcej zwolenników. – Jako produkt niedowartościowany i niedoceniany przez Polaków konta oszczędnościowe mają przed sobą fazę wzrostu zainteresowania – uważa Marek Ubysz z Banku Millennium. Podaje przykłady takich krajów, jak Francja czy Niemcy, gdzie lokaty terminowe stanowią niecałe 20 proc. oszczędności zgromadzonych w bankach. W Polsce ta proporcja wynosi 45 proc.

O tym, że konta oszczędnościowe mają przed sobą świetlaną przyszłość, przekonani są także przedstawiciele ING Banku Śląskiego, który już od kilku lat ma w ofercie rachunki lokacyjne. – Obecnie na lokatach nasi klienci przechowują ok. 2,9 mld zł. Na kontach oszczędnościowych mają aż 27 mld zł – podkreśla Piotr Utrata, rzecznik ING BSK.

Zdaniem Joanny Wesołowskiej z departamentu produktów oszczędnościowych mBanku i MultiBanku, znaczny wzrost zainteresowania kontami oszczędnościowymi nastąpi, gdy stopy procentowe w Polsce ustabilizują się na niskim poziomie – teraz jesteśmy w fazie obniżek stóp. Dla części klientów ważne jest zagwarantowanie z góry określonych odsetek. Dlatego wybierają lokaty o stałym oprocentowaniu i zabezpieczają się przed skutkami decyzji banku centralnego – uważa Wesołowska.