Zgadza się pan z opiniami, że trzeba wreszcie odejść od prymitywnego spalania węgla i zacząć go w Polsce przetwarzać?

W tych opiniach jest sporo racji. Obecnie bowiem jedynym sposobem użytkowania węgla w Polsce jest jego spalanie. A trzeba spoglądać w kierunku zgazowania węgla, ale również na inne technologie spalania. Węgiel jest generalnie rzecz biorąc wypierany w Unii Europejskiej z powodów doktrynalnej polityki. Ta polityka nie jest konsekwencją uwarunkowań rynkowych, ale oczekiwań politycznych.

Co powinniśmy robić?

W Polsce należy rozwijać czyste technologie węglowe. Politycy z UE często pytają z przekąsem: a co wy zrobiliście w zakresie nowych technologii węglowych? Przeciwnicy węgla wskazują, że nie ma nawet nowych inwestycji w tym zakresie. A więc rozwój czystych technologii węglowych, inwestycje w badania – będą istotnym elementem w negocjacjach dotyczących przyszłości węgla.

Temu ma służyć działalność Centrum Czystych Technologii Węglowych, które powstało jako efekt wspólnego przedsięwzięcia inwestycyjnego Głównego Instytutu Górnictwa oraz Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla?

W tym projekcie powstała seria instalacji o charakterze pilotażowym. W tym instalacje dotyczące usuwania dwutlenku węgla. Potrafimy zademonstrować ten proces. A należy spoglądać w przyszłość. Te przyszłe rozwiązania to między innymi technologie oxyspalania i technologie zgazowania z zastosowaniem dwutlenku węgla. Chodzi więc o taki swoisty recykling dwutlenku węgla. Komisja Europejska narzuca pompowanie dwutlenku węgla pod ziemię. A my mówimy: zaraz, zaraz, niekoniecznie, bo możliwy jest recykling dwutlenku węgla. Instalacje w centrum powstały, jesteśmy w fazie rozruchu technologicznego. To nowatorskie rozwiązania, trzeba je będzie testować.

Nie obawia się pan, że węgiel z importu będzie dobijał polskie górnictwo?

Z pewnością węgiel pozostanie podstawowym surowcem energetycznym. Stanie się też surowcem dla chemii. Obecnie w Chinach 100 mln ton węgla rocznie idzie na potrzeby przemysłu chemicznego. A zatem to nie są żadne mrzonki. To się rozwija. Węgiel będzie więc przerabiany. Pozostaje natomiast pytanie, czy będzie to węgiel z polskich kopalń.

A będzie?

Trzeba mieć na uwadze między innymi dostępność węgla na rynku oraz podejście do branży, zarówno górniczego managementu, jak i związków zawodowych. Efektywność zarządzania branżą będzie kluczowa dla polskiego górnictwa. Ceny energii elektrycznej się zatrzymały, energetyka będzie szukała tańszych dostaw węgla.

Nie ma pan poczucia braku spójnej polityki energetycznej polskiego państwa?

Obecnie ważna jest koordynacja działań sektorów energetycznego i węglowego. Potrzebna jest aktywność ze strony państwa. Należy racjonalizować koszty. A zatem trzeba inicjować debatę. Przedstawiciele obu branż powinni usiąść do stołu. Potrzebne jest aktywne współdziałanie energetyki i górnictwa.

Trzeba prywatyzować górnictwo?

Opowiadam się za prywatyzacją. Oczywiście pozostaje pytanie, jak głęboko prywatyzować.

Na przykład całkowite pozbycie się przez państwo kontroli nad Kompanią Węglową byłoby niebezpieczne. Nowy właściciel mógłby na przykład stanąć na stanowisku, że zlikwiduje spółkę, bo mu się nie opłaca jej rozwijać. A zatem prywatyzować, ale rozważnie.