Chodzi o nieprawidłowości przy przetargach, o których informowały media.

"Chciałbym z całą stanowczością powiedzieć, że (...) w PKP Intercity nie może być jakiegokolwiek zamiatania takich spraw pod dywan. Zarząd PKP nie ma zamiaru tego robić i nie będzie tego robił" - zaznaczył Malinowski na piątkowej konferencji prasowej.

O tym, że przy organizowanych przez spółkę przetargach na naprawy i czyszczenie wagonów mogło dojść do nieprawidłowości, poinformowało w czwartek Radio Zet. Radio podało także, że sprawa trafiła do prokuratury, a w związku z nią został odwołany jeden z członków zarządu PKP Intercity.

Malinowski nie chciał się szerzej wypowiadać na ten temat. Wygłosił tylko krótkie oświadczenie, w którym poinformował, że wewnętrzny audyt w spółce wykazał nieprawidłowości, o których PKP Intercity zawiadomiła prokuraturę. "Wyciągnęliśmy również stosowne wnioski, zmieniając pewne procedury" - powiedział Malinowski.

Od półtora roku przewoźnik prowadzi szeroko zakrojony program inwestycyjny, mający na celu poprawę sytuacji taborowej spółki. Zarząd spółki szacuje jego wartość na ok. 4 mld zł do 2015 r. Obecnie spółka ma ok. 1,6 tys. sprawnych wagonów, z czego jedna trzecia - czyli ok. 500 sztuk - to wagony o lepszym standardzie. Reszta to wysłużony, często trzydziestoletni tabor. Malinowski wyjaśnił, że zarząd planuje, by do 2015 r. tego najlepszego taboru było dwa razy więcej.