Dofinansowanie zakupu pociągów Pendolino nie jest już zagrożone. Według prezesa PKP Intercity Janusza Malinowskiego niemal gotowy jest kompromis z Komisją Europejską. – Pociągi zaczną wozić pasażerów między Gdańskiem, Warszawą, Krakowem i Katowicami w czwartym kwartale 2014 r. – powiedział DGP Malinowski.

>>> Czytaj też: Pendolino w Polsce: szybka kolej zamiast na tory, trafi na bocznicę

Zakup 20 szybkich pociągów i ich serwis przez 17 lat pochłonie ponad 2,7 mld zł. Projekt ma być dofinansowany po połowie z unijnego programu POIiŚ i kredytu z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Jego poręczeniem będzie umowa przewozowa między Ministerstwem Transportu i PKP IC, w której rząd zobowiązuje się do dofinansowania przewozów.

Był problem: Bruksela badała, czy jest to niedozwolona pomoc publiczna. Powód – umowa publiczna PSC jest zarezerwowana dla połączeń niedochodowych, tymczasem Pendolino ma obsługiwać też najbardziej dochodowy segment premium. Porozumienie zakłada oddzielenie przynoszących zyski przewozów komercyjnych od wymagających dopłat. Dofinansowaniem zostaną więc objęte tylko przejazdy w klasie drugiej. KE wymusiła też na resorcie transportu skrócenie umowy do 2021 r. (w pierwotnej wersji miała ona trwać do roku 2026). Po jej wygaśnięciu pociągi przejdą na własność spółki celowej Skarbu Państwa. Niewykluczone, że będzie ona zarządzała najnowszym taborem kolejowym, nie tylko Pendolino.

Najtańszy bilet na pociąg Pendolino z Warszawy do Gdyni, Krakowa albo Katowic w drugiej klasie ma kosztować 65 zł. Górny pułap opłat w klasie biznesowej nie został ustalony. Jak się dowiedzieliśmy, IC przygotowuje już dla szybkich pociągów specjalną, dynamiczną taryfę opłat. Cena biletu będzie uzależniona od godziny podróżowania. W czasie szczytu – np. przed 9 i po 16 – bilety będą droższe niż poza nim (w południe).

Jak ustaliliśmy, PKP IC mają wprowadzić na próbę ten system na wybranych połączeniach już w 2013 r.

>>> Polecamy: Szybka kolej w Polsce: zobacz, jak będą wyglądać polskie Pendolino za 2,6 mld zł