To o 20,3 proc. więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku – wynika z najnowszych badań Urzędu Statystycznego w Rzeszowie. Według jego szacunków od lipca do końca września cudzoziemcy ze Wschodu wydali u nas blisko 1,8 mld zł – o niemal jedną czwartą więcej niż przed rokiem. Przy tym największe zakupy zrobili ci, którzy przybyli do nas z Ukrainy – za polskie towary i usługi zapłacili oni 969 mln zł.

Największym zainteresowaniem wśród Ukraińców cieszyły się materiały budowlane (wydali na nie 39 proc. kwoty zostawionej w Polsce) oraz części i akcesoria do samochodów (14,1 proc.). Z kolei cudzoziemcy przekraczający granicę polsko-białoruską najchętniej kupowali u nas sprzęt rtv i agd (25,8 proc. wydatków) oraz odzież i obuwie (14,4 proc.). Jeszcze inne preferencje mieli goście ze strony rosyjskiej. Najwięcej wydali na odzież i obuwie (25,2 proc.) oraz usługi (20,5 proc.) – głównie gastronomiczne i noclegi.

>>> Czytaj też: Zagraniczne sieci handlowe ciągną do Polski. Ale mało na tym korzystamy

Od początku roku cudzoziemcy ze Wschodu zostawili u nas już 4,8 mld zł. A jeśli ich zakupy będą rosły w takim tempie jak dotychczas, to w całym roku wydadzą w Polsce ponad 6,5 mld zł.

Pieniądze te sprzyjają przede wszystkim rozwojowi przygranicznych terenów. – Bez wątpienia zakupy Ukraińców, Białorusinów i Rosjan dają zatrudnienie i zarobek tysiącom osób – uważa Maja Goettig, strateg ds. Europy Środkowo-Wschodniej w KBC Securities. To szczególnie ważne dla wschodnich terenów naszego kraju, gdzie przy dominującej pozycji rolnictwa w gospodarce o pracę jest niezwykle trudno. Najlepiej świadczą o tym wysokie wskaźniki bezrobocia – na przykład w październiku stopa bezrobocia w woj. podkarpackim wyniosła 15,2 proc., a w woj. podlaskim 13,9 proc.

Zdaniem Goettig klientów ze Wschodu przyciąga różnorodność naszej oferty głównie produktowej. Inni eksperci dodają, że zakupom sprzyja umowa o małym ruchu granicznym z Ukrainą, która weszła w życie 1 lipca 2009 r. Dzięki niej mieszkańcy strefy przygranicznej mogą się poruszać bez wiz na obszarze sięgającym 30 km od wspólnej granicy. Podobna umowa podpisana została z Białorusią, ale nie weszła w życie, ponieważ kraj ten nie zakończył procedury ratyfikacyjnej. Za to 27 lipca tego roku weszła w życie umowa o małym ruchu granicznym z Rosją, która obejmuje cały obwód kaliningradzki. Jego mieszkańcy mogą się już udawać bez wiz nawet dalej niż 30 km od granicy, bo aż do Gdańska, Gdyni i Sopotu. Można oczekiwać, że dzięki niej będą bite kolejne rekordy w zakupach cudzoziemców.

>>> Czytaj też: Ściana wschodnia - wielki supermarket dla Rosjan, Białorusinów i Ukraińców