Podaje ona dane na podstawie cenników, bez indywidualnie negocjowanych rabatów. W grupie spółdzielni mieszkaniowych i deweloperów wzrost wyniósł 6,2 proc. do 157,4 mln zł. Choć dane obejmują reklamy różnych nieruchomości, nie tylko mieszkań, w grupie największych reklamodawców w tym czasie znaleźli się wyłącznie deweloperzy specjalizujący się w takim budownictwie.

Michał Sapota, wiceprezes spółki Murapol, potwierdza, że w branży nowych mieszkań mamy teraz do czynienia z ofensywą reklamową. Główny powód: kończący się program „Rodzina na swoim”. Na dodatek deweloperzy muszą walczyć o klienta na bardzo konkurencyjnym rynku. Na koniec III kw. tego roku kupujący w sześciu największych miastach mogli wybierać spośród niemal 56 tys. lokali. Przedstawiciel Murapolu spodziewa się, że z tych powodów pod koniec roku nacisk na reklamę jeszcze wzrośnie

– Deweloperzy chcą z końcówki roku wycisnąć co się da z obawy, iż przyszły rok będzie znacznie trudniejszy, bez rządowego wsparcia przy zakupie mieszkań – ocenia Sapota.

Firmy, które nie mają rozbudowanej oferty w „RnS”, skupią się prawdopodobnie na promocjach przygotowanych specjalnie na koniec roku. – Jak pokazały ubiegłe lata, to właśnie w grudniu klienci mogą liczyć na największe obniżki i bonusy – podkreśla Katarzyna Rauber, dyrektor sprzedaży i marketingu w Bouygues Immobilier Polska.

22,2 tys. mieszkań kupili klienci deweloperów w Warszawie, we Wrocławiu, w Krakowie, Łodzi, Poznaniu i Trójmieście od stycznia do września 2012 r.

55,7 tys. lokali czekało na kupców w tych miastach na koniec września