Kolejne plany informatyzacji: centralne zarządzanie, wszędzie internet i wielka kampania zachęcająca do korzystania z usług e-administracji. Wszystko już w ciągu najbliższych 8 lat. Przyjęta przez Radę Ministrów Strategia Rozwoju Kraju 2020 zakłada rewolucję w dostępie i powszechności internetu. Tyle że nie precyzuje, jak te zmiany mają być dokonane.

● Stworzenie centrum informatycznego dla administracji rządowej, pozwalającego na wdrożenie jednolitych zasad oprogramowania, jednolitego szablonu adresów poczty elektronicznej i centralnego zamawiania sprzętu.

● Utworzenie centralnej platformy przepływu informacji pomiędzy instytucjami publicznymi a innymi jednostkami i obywatelami.

● Rozwijanie e-usług administracji, szczególnie platformy ePUAP.

● Rozbudowa sieci szerokopasmowego internetu.

● Kampania społeczna na rzecz promowania gospodarki cyfrowej i zwiększania świadomości potencjalnych użytkowników z korzyści, jakie dają e-usługi.

● Rozwijanie kompetencji cyfrowych wszystkich obywateli.

To najważniejsze postulaty dotyczące cyfryzacji administracji i budowy społeczeństwa informacyjnego, jakie zaplanowano do 2020 r. Sprawdziliśmy, ile z poprzednich koncepcji zrealizowano.

– W ostatnich latach powstało w Polsce około 500 strategii na różne okoliczności, z czego 95 proc. wylądowało na półkach i tam skończyło – mówi Krzysztof Szubert, ekspert BCC ds. informatyzacji, i stwierdza, że nie wierzy, aby i ta miała jakiś zasadniczy wpływ na tempo i kształt informatyzacji.

Dokumentu broni jednak Krzysztof Król, doradca prezydenta RP ds. cyfryzacji. – Rzeczywiście nie jest to szczególnie dogłębna analiza i plan dalszych działań. Ale ten dokument z założenia ma być tylko podstawowym wykazem najważniejszych zadań, jakie stoją przed rządem w najbliższych kilku latach. Siłą rzeczy nie może za bardzo szczegółowo opisać wszystkich zadań. Powinien być tylko punktem wyjścia do szczegółowego planu informatyzacji państwa – tłumaczy Król.

Tyle że tego planu brakuje, i to już od dwóch i pół roku. Poprzedni na lata 2007–2010 uchylono z przyczyn formalnych w czerwcu 2010 r. Kolejny uchwalony został w 2011 r. przez dawne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Zakładał bardzo ambitnie: w 2015 r. 5 mln użytkowników ePUAP (platforma do załatwiania spraw administracyjnych), połowa internautów z podpisem potwierdzonym profilem zaufanym, a na terenach o najniższym zaludnieniu dostęp do sieci ma mieć co najmniej 75 proc. gospodarstw domowych. Wszystko to za 6,5 mld zł. Ten plan miał obwiązywać do 2015 r., ale nigdy nie wszedł w życie. Po powstaniu resortu cyfryzacji to on przejął obowiązek zaplanowania działań w tym zakresie. Dziś mija dokładnie rok od powstania MAiC, a nowego planu jak nie było, tak nie ma.

– Taka szczegółowa strategia jest rzeczywiście potrzebna. Po pierwsze, na podstawie zazwyczaj kilkuletnich planów funkcjonuje Unia Europejska i nasze wydatki czy inwestycje są podporządkowywane założeniom, jakie one stawiają – przekonuje Król. – Po drugie, pojawiają się nowe wyzwania, do których funkcjonowanie administracji trzeba dostosowywać, i takie plany mają za zadanie konkretnie wskazać, jak sobie dać radę z tymi problemami.