Głównym problemem jest to, że przepisy ustawy o działalności leczniczej ograniczają swobodny obrót wierzytelnościami szpitali publicznych – zgodę na to musi wydać organ prowadzący, np. samorząd. Jednak zdaniem ZPP to niekonstytucyjne. Kłopot bowiem polega na tym, że małe i średnie firmy nie mają takiej płynności finansowej, aby czekać miesiącami lub latami na pieniądze od szpitali, które z powodu kłopotów finansowych opóźniają regulowanie płatności dla swoich dostawców i usługodawców. A w przypadku zakazu obrotu wierzytelnościami jedynym wyjściem jest droga sądowa, ale średni czas rozstrzygnięcia sprawy to tysiąc dni, co bardzo negatywnie wpływa na płynność finansową małej firmy i może prowadzić do jej upadku.

Dlatego według przedsiębiorców korzystniej byłoby, aby szpitale mogły sprzedawać dług firmom wyspecjalizowanym w restrukturyzacji zadłużenia, które rozkładają spłatę na lata. Tym bardziej że sytuacja szpitali jest zła – poziom zobowiązań SP ZOZ-ów na koniec 2011 r. wynosił 10,5 mld zł. Jednak przepisy ograniczające czynności mające na celu zmianę wierzyciela SP ZOZ-ów są powodowane koniecznością ochrony szpitali publicznych przed handlem długami, którego efekt mógłby być niekorzystny dla placówek.