Notowania EURUSD po porannym wystrzale do maksimum na poziomie 1.3008 rozpoczęły stopniowe osuwanie na południe w okolice 1.2920 i tu właśnie zaczynamy dzisiejszą sesję europejską. Podobnie miała się rzecz z rynkami akcji w Europie, gdzie główne indeksy wprawdzie nieznacznie rosły (DAX +0.55%, CAC40 +0.03%, FTSE +0.2%), jednak trudno tu mówić o euforycznej fali zakupów. Jeszcze słabiej radziły sobie główne parkiety w USA i to mimo najlepszego od lutego 2008 roku odczytu indeksu nastroju konsumentów na poziomie 85.1 w listopadzie. S&P500 tracił 0.52%, DJIA spadł o 0.69% a NASDAQ o 0.3%. Powodów tak słabego zachowania rynków za oceanem należy upatrywać wypowiedziach republikańskiego przywódcy senackiej większości Harry’ego Reida na temat braku zgody Republikanów na podniesienie podatków w toczących się z prezydentem Obamą negocjacjach klifu fiskalnego.

Inwestorzy planujący aktywność na rynku w dniu dzisiejszym powinni zwrócić uwagę na następujące publikacje danych makroekonomicznych:

10:00- wzrost podaży pieniądza Europejskiego Banku Centralnego

14:00- inflacja CPI w Niemczech

16:00- sprzedaż nowych domów w USA w październiku