Decyzja o wygaszeniu joint venture PKP Cargo i Jinan Railway Vehicles już zapadła. Z wyliczeń PKP Cargo wyszło, że produkcja wagonów w Szczecinie z chińskich części byłaby nieopłacalna. To oznacza, że kooperacja polskiego przewoźnika z chińskim producentem zakończy się po odbiorze zamówionego już taboru.

– Zakładamy, że na początku 2013 r. zostaną wyprodukowane trzy węglarki dla PKP Cargo, które po spełnieniu wszelkich formalności trafią do Polski. Do końca 2013 r. powinniśmy otrzymać pozostałych 17 wagonów od producenta z Chin – mówi DGP Wojciech Balczun, prezes PKP Cargo.

Te 20 wagonów zostało zamówionych w ramach testu. Chodziło o to, aby sprawdzić, czy chiński partner będzie w ogóle w stanie wyprodukowany ze swoich części tabor wprowadzić na polskie tory, czyli uzyskać wymagane badania jakości i homologację Urzędu Transportu Kolejowego. Jeżeli się to uda, wagony powiększą tabor PKP Cargo.

– Projekt zostanie wygaszony, więc wagony mogą wydawać się niepotrzebne. Mamy jednak 35 tys. węglarek, więc tych 20 z Chin to przy tym ułamek. Wykorzystamy je do transportu węgla, nawet jeśli współpraca z Chińczykami nie będzie kontynuowana – usłyszeliśmy w PKP Cargo.

Współpraca z chińskim producentem miała być dla PKP Cargo sposobem na dywersyfikację przychodów. Przewoźnik liczył, że tabor montowany w Szczecinie będzie sprzedawał na rynku europejskim. Jednak na przeszkodzie stanęła cena. Była ona niższa od średniej europejskiej, ale wyższa od zakładanej.

– Żeby przedsięwzięcie miało sens, wagony musiały być o ok. 30 proc. tańsze niż to, co polskie firmy mogą same zrobić w kraju – twierdzi ekspert Wojciech Śmiech z portalu Rynek Kolejowy. – Montaż wagonów to nie jest żadna unikalna technologia. Jedyną korzyścią dla PKP Cargo miały być tanie materiały z Chin. Jednak po doliczeniu transportu okazało się, że polscy producenci są bardziej konkurencyjni – dodaje.

Oficjalnie kooperacja polsko-chińska nadal trwa. Działanie polsko-chińskiej spółki celowej CNR Cargo Wagon zostało przedłużone do połowy 2013 r. Nie poddają się także Chińczycy. W styczniu do Polski przyjadą przedstawiciele koncernu Jinan z misją ostatniej szansy.

Fiasko polsko-chińskiego projektu otwiera szansę dla polskich producentów. Najwięcej powodów do radości ma grupa zakładów produkcyjnych należąca do biznesmena Andrzeja Świerczka, czyli zakłady Tabor Szynowy Opole i EKK Wagon z Ostrowa Wielkopolskiego o łącznym udziale w rynku wagonów towarowych na poziomie 40 proc. Drugim beneficjentem będzie zapewne spółka Wagony Świdnica należąca do amerykańskiego koncernu Greenbrier Companies (25 proc. udziału w rynku). W kolejce do kontraktów od PKP Cargo powinna się też ustawiać Fabryka Wagonów „Gniewczyna” będąca własnością kapitału słowackiego.