"Wyniki za II kwartał są zgodne z naszymi założeniami. Osiągnęliśmy wszystko, co mogliśmy w obecnych warunkach rynkowych. Sprzedaż mogłaby być trochę lepsza" - powiedział "Parkietowi" Misztal.

W tym okresie firma wypracowała 32 mln zł przychodów, o 5 proc. więcej niż przed rokiem. Zyski operacyjny i netto wzrosły odpowiednio o 85 proc. i 90 proc., do 4 mln zł i 4,4 mln zł.

W I półroczu Monnari otworzyło siedem nowych sklepów i zamknęło dwa istniejące. Na koniec czerwca miało 106 placówek o łącznej powierzchni 17,2 tys. m2 (+ 13 proc. r/r).

"W II półroczu chcielibyśmy otworzyć przynajmniej pięć salonów w nowych lokalizacjach. Taki jest plan, ale na rynku dużo się dzieje i jeśli pojawią się okazje, będziemy starali się je wykorzystać" - poinformował "P" Misztal.

Monnari chce przejąć od innej firmy z branży 12 sklepów, a czy to się uda będzie wiadome na przełomie III i IV kwartału. Prezes dodał, że cały czas prowadzi rozmowy z udziałowcami KAN.

"Po stronie prawnej posunęliśmy się znacząco do przodu. Do omówienia pozostają warunki biznesowe, wśród nich kwestia ceny. Ale z powodu umowy o zachowaniu poufności nie mogę zdradzać szczegółów. Na 28 sierpnia mamy zaplanowane kolejne spotkanie. Powoli zbliżamy się do porozumienia" - powiedział Misztal.

"P" poinformował także, że jeszcze w tym roku spółka chce zapłacić ostatnią ratę z tytułu układu (ok. 25 mln zł) i zakończyć w tym roku cały proces. Ma to być możliwe dzięki sprzedaży nieruchomości w Łodzi.

Monnari Trade to spółka odzieżowa istniejąca od 2000 r. Na GPW jest notowana od 2006 r.