Były wicepremier i minister finansów mówił w radiowej Jedynce, że potrzebne jest rozsądne ograniczenie wydatków, a temu sprzyja proponowana przez Jacka Rostowskiego reguła wydatkowa. Zakłada ona zmniejszenie wzrostu wydatków publicznych. Punktem odniesienia będzie przeciętny wzrost PKB z ośmiu lat.

Grzegorz Kołodko dodał, że cięcie wydatków nie może być radykalne, gdyż zmniejszenie popytu ogranicza przedsiębiorcom możliwości sprzedaży i może wpędzić kraj w stagnację albo recesję.

Wczoraj prezydent Bronisław Komorowski podpisał nowelizację ustawy o finansach publicznych. Nowe prawo przewiduje wstrzymanie do końca roku sankcji nakładanych na finanse publiczne po przekroczeniu tzw. pierwszego progu, gdy relacja długu publicznego do PKB przekracza 50 proc.

>>> Polecamy: Brzytwa Rostowskiego idzie w ruch. Z finansami państwa jest bardzo źle