Dziś rano u wybrzeży Porto Empedocle na południowym wybrzeżu Sycylii zauważono łódź rybacką z 325 osobami na pokładzie. Wśród nich były 64 kobiety i czworo dzieci. Wszyscy zostali przekazani straży przybrzeżnej i przewiezieni na brzeg - podała policja. Z kolei u wybrzeży Lampedusy, najbardziej wysuniętego na południe punktu Włoch przechwycono barkę z 230 nielegalnymi imigrantami. Dziś też do brzegu Syrakuz na Sycylii dopłynęła grupa składająca się z 110 osób.Wczoraj po południu do wybrzeży Sycylii przypłynęło 400 osób.

Afrykańczycy mają nadzieję na znalezienie pracy w Unii Europejskiej. Wielu z nich nie zostaje jednak we Włoszech, ale wyrusza dalej. Ci, którzy, znajdą się we włoskim areszcie, mogą zostać odesłani do domu, chyba że udowodnią, iż są uchodźcami politycznymi. Niektórzy z imigrantów, którzy przybyli dziś na Sycylię mówili, że uciekli z Syrii, gdzie od dwóch lat szaleje wojna domowa. 

Wiele tysięcy imigrantów próbuje dotrzeć do południowych wybrzeży Włoch każdego lata, kiedy wody Morza Śródziemnego są wystarczająco spokojne, aby można było przeprawić się małymi łodziami. Migranci z całej Afryki zwykle wyruszają w Libii lub Tunezji. Nielegalna imigracja wzrosła po zawirowaniach politycznych w Afryce Północnej, wojnie domowej w Syrii, a także teraz - krwawych walkach w Egipcie.

>>> Czytaj również: Fala azylantów z Kaukazu zalewa Europę. Polska na pierwszej linii