"Podjęliśmy kroki kontrolne, sprawdzające w jakim zakresie to się wydarzyło i dlaczego tak się stało" - powiedział IAR zastępca Głównego Lekarza Weterynarii. Jarosław Naze dodał, że zbadane zostaną także kontakty handlowe polskiej i hiszpańskiej firmy. 

Hiszpański szpik odkryto wedle gazety „Moskiewskij Komsomolec” na przejściu granicznym białorusko - litewskim. Zaś według rosyjskiej służby sanitarnej, odkrycia dokonano na terenie obwodu moskiewskiego. Mięso było ukryte za dwoma rzędami palet z zadeklarowanym towarem z Polski. Informację o tym potwierdziła rosyjska Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego w krótkim filmiku pokazującym na swojej stronie internetowej ciężarówkę ze wskazanym szpikiem. „Przy otwarciu samochodu widoczna część towaru miała polskie pochodzenie, pozostała hiszpańskie. Towar zatrzymano i zostanie zwrócony ” - poinformowała przedstawicielka rosyjskiej służby sanitarnej.

Gazeta "Moskowskij Komsomolec” pisze, że teraz cała polska wieprzowina sprowadzana do Rosji będzie poddawana ścisłej kontroli. To oznacza rozładunek, sprawdzenie i ponowny załadunek mięsa. Jednak rosyjska służba nadzoru sanitarnego na razie nie wydała komunikatu o ścisłej kontroli polskiej wieprzowiny.