Już przedwczoraj eksperci spotykali się z poszkodowanymi w miejscowości Mouadimiya. Pobrali także próbki mające służyć do ekspertyz. Wcześniej jeden z ich samochodów został ostrzelany, ale nikomu nic się nie stało. Sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon ponowił wówczas apel o zapewnienie im bezpieczeństwa.

W zeszłotygodniowym ataku gazowym pod Damaszkiem zginęło przeszło 300 osób. Według sił opozycyjnych, mogło zginąć nawet 1300 ludzi. W internecie publikowane były zdjęcia i filmy przedstawiające ofiary. Bojownicy oskarżają o użycie trującego gazu wojska rządowe, reżim Baszara al-Asada zaprzecza jednak, jakoby użył broni chemicznej przeciw rebeliantom.

Na fali międzynarodowej krytyki władze w Damaszku zgodziły się na wizytę w Syrii specjalistów ONZ, którzy badają okoliczności tych wydarzeń. 

>>> Czytaj też: FAZ: Zmasowany zachodni atak na Syrię jest mało prawdopodobny