Wiceminister spraw zagranicznych Władimir Titow powiedział, że Rada powinna zaczekać na raport inspektorów, badających zeszłotygodniowy atak gazowy w Damaszku i dopiero później zastanowić się nad dalszymi decyzjami. Jest to odpowiedź na inicjatywę Wielkiej Brytanii, która zaproponowała, aby Rada Bezpieczeństwa rozpatrzyła dziś projekt rezolucji pozwalającej na użycie "koniecznych środków" dla ochrony syryjskich cywilów. 

Rosja przygotowuje się tymczasem do wycofania personelu ze swej bazy morskiej w syryjskim Tarsus. Według agencji Interfax, rosyjski personel wszedł na pokład statku remontowego, który ma odpłynąć z Tarsus pod eskortą rosyjskiego okrętu. Zdaniem obserwatorów, Moskwa obawia się o bezpieczeństwo swych obywateli w razie ataku na Syrię