Logowanie / Rejestracja
Logowanie do e-Dziennik Gazeta Prawna

Jeżeli nie posiadasz konta w
serwisie zarejestruj się tutaj

forsal.pl - Giełda Waluty Finanse

statystyki

Kopalnie w Polsce: Niesprzedany węgiel zaczął się zapalać

3 września 2013, 14:44
  • 9
  • Drukuj

W ostatnich dwóch miesiącach co najmniej kilka razy doszło do samozapłonu węgla składowanego na hałdach – wynika z informacji DGP.



Według naszego informatora bardzo trudna sytuacja jest m.in. na zwałach małopolskiej kopalni Brzeszcze. Leży tam aż 600 tys. ton węgla. To 10 proc. niesprzedanej produkcji Kompanii Węglowej, do której należy spółka.

Przedstawiciele największego koncernu górniczego w UE przyznają, że utrzymanie bezpieczeństwa na przykopalnianych zwałowiskach kosztuje coraz więcej trudu i pieniędzy, ale informacje o samozapłonach w Brzeszczach nazywają plotkami.

– Zagrożenie samozapłonem jest, takie sytuacje się zdarzają, ale monitorujemy sytuację na bieżąco – mówi Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii. – Żeby nie dopuścić do samozapłonów, wykorzystujemy środki chemiczne, a w tropieniu ognisk zapalnych pomagają nam kamery termowizyjne. Zgodnie ze sztuką węgiel jest także raz na jakiś czas przesuwany – dodaje.

Informacji o samozapłonach nie potwierdza Ministerstwo Gospodarki, które nadzoruje branżę, ani Wyższy Urząd Górniczy. – Nie było u nas żadnych skarg ani sygnałów o zapaleniu się węgla na zwałach w kopalni Brzeszcze – mówi Jolanta Talarczyk, rzeczniczka urzędu. Ale zastrzega: – To, że do nadzoru górniczego nie wpłynęło zgłoszenie, nie oznacza, że problem nie zaistniał.

– Nikt przecież sam nie prosi się o kłopoty – mówi nasz informator z branży. – Jeśli sąsiedzi składowiska nie poskarżą się, że dym nie pozwala im normalnie funkcjonować, nikt o niczym nie wie – wyjaśnia przyczyny braku oficjalnych potwierdzeń o samozapłonach.

>>> Czytaj też: Nowe technologie zmieniają górnictwo

Według ostatnich danych resortu gospodarki zapasy niesprzedanego węgla kamiennego w kopalniach na koniec czerwca 2013 r. wyniosły 8,4 mln ton. To o 2,9 mln ton więcej niż przed rokiem. Około 6 mln ton przypada na KW. W sierpniu zapasy Katowickiego Holdingu Węglowego zwiększyły się do 1 mln ton. Po kilkaset tysięcy ton węgla energetycznego leży w Jastrzębskiej Spółce Węglowej i Bogdance. W obu przypadkach zapasy nie przekraczają jednak znacząco zwyczajowych poziomów wynikających z płynnej produkcji.

Składowany węgiel może się zapalić, gdy leżakuje miesiącami, a hałda nie została do tego odpowiednio przygotowana. – Jest różnica pomiędzy składowiskami strategicznymi, na których bezpiecznie można zgromadzić nawet kilka milionów ton węgla, a hałdami handlowymi. Te drugie prawdopodobnie nie są tak starannie ubijane, a ich parametry termiczne monitorowane. W polskich warunkach latem zawsze dochodzi tam do pożarów – tłumaczy nam szef jednej z kopalni.

Zwraca uwagę, że o samozapłonie nie musi decydować temperatura powietrza w danym dniu.

– Dzisiejsze ochłodzenie nie ma wielkiego znaczenia. Temperatura wewnątrz hałdy i tak wynosi zwykle 60–70 stopni. Nie tak znowu trudno, by podniosła się do poziomu zagrożenia. Jeśli do wewnątrz dostaną się duże ilości tlenu i będzie jeszcze wilgotno, pożar jest gwarantowany – tłumaczy nasz rozmówca.

Samozapłony mogą jeszcze bardziej pogorszyć kondycję finansową sektora. KW po czterech miesiącach 2013 r. miała blisko 80 mln zł straty netto. Wynik na zakończenie maja – to już informacja nieoficjalna – grubo przekroczył 100 mln zł na minusie. Po pięciu miesiącach na minusie był także KHW (80 mln zł straty). Tymczasem jakość zwałowanego węgla co kilka miesięcy obniża się o jedną kategorię, a to oznacza mniejsze przychody ze sprzedaży, bo paliwo kiepskiej jakości trzeba mieszać z lepszym. Ugaszonego węgla w ogóle nie udaje się sprzedać.

Do zagrożenia samozapłonami bez emocji podchodzi resort kierowany przez Janusza Piechocińskiego. – W naszej opinii zagrożeniem dla wyniku finansowego spółek jest raczej ilość niesprzedanego węgla na zwałach przy kopalniach niż ewentualność wystąpienia samozapłonu – mówi Iwona Drzygała, kierująca biurem prasowym Ministerstwa Gospodarki.

>>> Czytaj też: Polskie górnictwo jeszcze może być konkurencyjne na świecie

1,6 mld zł wynosi wartość rynkowa niesprzedanego węgla

15,6 mln zł to wynik finansowy górnictwa w I półroczu br.; rok temu było to 1,15 mld zł



Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
  • 9
  • Drukuj

Komentarze: 9

  • 1: POpremieSKOK z IP: 109.207.61.* (2013-09-03 12:14)

    TO ZNAK ze CENY sa za DUZE lepiej sprzedac taniej niz ma byc samozaplon , ale CHYTROSC nie zna granic

  • 2: Kuba z IP: 80.193.71.* (2013-09-03 12:45)

    "Nasz" rząd cały czas upiera się, ze polska energetyka powinna stawiać na wegiel zamiast na OZE tak jak robi to większość cywilizowanych krajów Świata. Ile jeszcze strat musi ponieść nasz kraj żeby te głąby na usługach mafii weglowo-energetycznej zaczęły robić cokolwiek dla dobra POLSKI i POLAKÓW???

  • 3: Adam z IP: 78.131.129.* (2013-09-03 13:23)

    "Nasz" rząd cały czas upiera się, ze polska energetyka powinna stawiać na wegiel zamiast na OZE tak jak robi to większość cywilizowanych krajów Świata. Ile jeszcze strat musi ponieść nasz kraj żeby te głąby na usługach mafii weglowo-energetycznej zaczęły robić cokolwiek dla dobra POLSKI i POLAKÓW???
    Oczywiście to upieranie się polega na tym, że są robione dopłaty do inwestycji w OŹE a z drugiej strony zakłady energetyczne drożej kupują odnawialną energię niż konwencjonalną. Prawda jest taka, że OŹE są jedną z głównych przyczyn stagnacji w Unii Europejskiej. Energia jest zbyt droga z drugiej strony kraje szybko się rozwijające kopcą aż miło, więc nawet jeżeli jest coś złego w węglu to jeżeli my go nie będziemy zużywać to zużyje go ktoś inny. Im mnie będzie zużywać węgla Europa tym popyt na węgiel będzie mniejszy, co zatem idzie cena niższa i większa motywacja dla innych krajów do zwiększenie zużycia węgla. Najlepszy pomysł na biznes to silniczek przy wiatraczku.

  • 4: keryl z IP: 83.4.164.* (2013-09-03 13:27)

    TO ZNAK ze CENY sa za DUZE lepiej sprzedac taniej niz ma byc samozaplon , ale CHYTROSC nie zna granic
    o czym ty piszesz człowieku. Takie potężne spółki to nie baba ze straganu która spuści cene, byle by sprzedać towar, nim się zepsuje. Pomyśl trochę, zastanów się jak działa rynek.

  • 5: Kuba z IP: 80.193.71.* (2013-09-03 14:36)

    Muszę się z Tobą niezgodzić. We wszystkich oficjalnych wyliczankach ignoruje się fakt, że całe społeczeństwo dopłaca do węgla. Nikt nie liczy kosztów dewastacji środowiska naturalnego, kosztów leczenia chorób związanych z kopceniem węglem, ani też kosztów transportu energii na duże odległości (a co się z tym wiąże kosztów instalacji i obsługi tegoż transportu). Dlatego niektórym wydaje sie, że węgiel to dobre rozwiazanie, a OZE to strasznie droga sprawa. Może już czas skończyć z mitomanią?

    Oczywiście to upieranie się polega na tym, że są robione dopłaty do inwestycji w OŹE a z drugiej strony zakłady energetyczne drożej kupują odnawialną energię niż konwencjonalną. Prawda jest taka, że OŹE są jedną z głównych przyczyn stagnacji w Unii Europejskiej. Energia jest zbyt droga z drugiej strony kraje szybko się rozwijające kopcą aż miło, więc nawet jeżeli jest coś złego w węglu to jeżeli my go nie będziemy zużywać to zużyje go ktoś inny. Im mnie będzie zużywać węgla Europa tym popyt na węgiel będzie mniejszy, co zatem idzie cena niższa i większa motywacja dla innych krajów do zwiększenie zużycia węgla. Najlepszy pomysł na biznes to silniczek przy wiatraczku.

  • 6: tomekkkkkk z IP: 62.150.30.* (2013-09-04 05:58)

    Mili Panowie i Panie. Atom to przyszlosc. Woda to przyszlosc. Wiatr to przyszlkosc. Teraz wegiel to podstwa. Ilosc jaka jest swpomniana w artylkule zakrawa na smiech. Takie ilosci to nic w porownaniu do konsumpcji miesiecznej. Samozapalenie zawsze bylo i bedzie przy weglu. Widocznie atrykulopisarz nie jest osoba znajaca sie na obrocie weglem. Przykro mi z powodu gornikow ktorzy umieraja mlodziej oraz przykro mi z powodu zamykanych lub sprzedawanych kopalni wegla. Kondycja weglowych spolek nie jest funkcja tego jak spolki sa zarzadzane.

  • 7: Adam z IP: 78.131.129.* (2013-09-04 09:53)

    Muszę się z Tobą niezgodzić. We wszystkich oficjalnych wyliczankach ignoruje się fakt, że całe społeczeństwo dopłaca do węgla. Nikt nie liczy kosztów dewastacji środowiska naturalnego, kosztów leczenia chorób związanych z kopceniem węglem, ani też kosztów transportu energii na duże odległości (a co się z tym wiąże kosztów instalacji i obsługi tegoż transportu). Dlatego niektórym wydaje sie, że węgiel to dobre rozwiazanie, a OZE to strasznie droga sprawa. Może już czas skończyć z mitomanią?
    Cena transportu węgla jest wliczona w cenę końcową energii. Nikt do tego nie dopłaca. Proponuję, żebyś poczytał wyliczenia "ekologów" dotyczące jednego ze odnawialnych źródeł energii jakim jest kukurydza. W Stanach tony kukurydzy są przerabiane na dodatek do paliw. Było to wprowadzone pod naciskami lobby rolniczo-ekologicznego. Ekolodzy dziś maja lepsze wyliczenia i wyszło im, że w całym procesie pozyskania paliwa z kukurydzy spala się więcej paliw kopalnych niż przy spalaniu benzyny. Chcieliby zniesienia preferencji dla paliwa z kukurydzy. Niestety cały przemysł już powstał i nikt nie myśli o likwidacji tego przemysłu. Oczywiście nigdy nie weźmiesz pod uwagę wszystkich czynników w symulacjach kosztów (ekonomicznych, społecznych, moralnych i bóg wie jakich) . Na przykład wiatraki zabijają ptaki, mniejsza populacja ptaków może wpłynąć na ekosystem i zmieniać plony. Zwiększenie emisji dwutlenku węgla może przyśpieszyć wzrost roślin, bo one potrzebują CO2 do wzrostu i zmienić plony. Badania takich efektów jest w powijakach i w mojej ocenie i to nigdy się nie da do końca policzyć. W ekosystemach są różne sprzężenia zwrotne, ekosystemy mają różne punkty równowagil.

  • 8: Miron z IP: 87.205.229.* (2013-09-07 05:51)

    Cena transportu węgla jest wliczona w cenę końcową energii. Nikt do tego nie dopłaca. Proponuję, żebyś poczytał wyliczenia "ekologów" dotyczące jednego ze odnawialnych źródeł energii jakim jest kukurydza. W Stanach tony kukurydzy są przerabiane na dodatek do paliw. Było to wprowadzone pod naciskami lobby rolniczo-ekologicznego. Ekolodzy dziś maja lepsze wyliczenia i wyszło im, że w całym procesie pozyskania paliwa z kukurydzy spala się więcej paliw kopalnych niż przy spalaniu benzyny. Chcieliby zniesienia preferencji dla paliwa z kukurydzy. Niestety cały przemysł już powstał i nikt nie myśli o likwidacji tego przemysłu. Oczywiście nigdy nie weźmiesz pod uwagę wszystkich czynników w symulacjach kosztów (ekonomicznych, społecznych, moralnych i bóg wie jakich) . Na przykład wiatraki zabijają ptaki, mniejsza populacja ptaków może wpłynąć na ekosystem i zmieniać plony. Zwiększenie emisji dwutlenku węgla może przyśpieszyć wzrost roślin, bo one potrzebują CO2 do wzrostu i zmienić plony. Badania takich efektów jest w powijakach i w mojej ocenie i to nigdy się nie da do końca policzyć. W ekosystemach są różne sprzężenia zwrotne, ekosystemy mają różne punkty równowagil.

  • 9: Miron z IP: 87.205.229.* (2013-09-07 06:25)

    Jestem odbiorcą detalicznym. Węgiel kupuję do ogrzewania domu w ilości ok.4 ton rocznie. Mieszkam na Pomorzu Gdańskim w mieście powiatowym. W ciągu ostatnich 3 lat ceny detaliczne miału są takie same 520,00 za tonę. Gdzie ten spadek cen? Po sezonie grzewczym można dawać kilka procent rabatu. Np 2,3, 4 procent, jak na lokacie bankowej. Obniżka za zakupy w konkretnym miesiącu. Korzystne, bo nie będzie podatku Belki jak na lokacie w banku.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze