"W 2013 r. trend na rynku kredytów konsumpcyjnych został odwrócony. Wynikało to częściowo z powrotu do banków kredytów związanych ze sprzedażą ratalną towarów i usług. W I półroczu 2014 r. banki i SKOK-i udzieliły kredytów gotówkowych i ratalnych na rekordową kwotę 37,7 mld zł" - czytamy w komunikacie Biura.

BIK podkreśla, że jest to kwota nawet nieco wyższa, niż w szczytowych latach 2007 i 2008. Późniejszy kryzys na światowych rynkach finansowych zmusił również polskie banki do zaostrzenia kryteriów udzielania kredytów. Sytuacja ta spowodowała wówczas 26-proc. spadek wartości udzielanych kredytów - z około 37 mld zł w I półroczu 2007 i 2008 r., do 28,6 mld w tym samym okresie roku 2011. Teraz jednak sytuacja znów się poprawia. 

>>> Zadłużenie hipoteczne Europejczyków: zobacz, kto ma najwięcej kredytów

"Prognozy Biura Informacji Kredytowej przewidują dalszy wzrost liczby oraz wartości udzielanych kredytów konsumpcyjnych w drugiej połowie bieżącego roku" - powiedział Topiński, cytowany w komunikacie. 

Ekonomista przypomniał także, że w okresie rozpędzania się akcji kredytowej w latach 2007- 2008 nadzór bankowy słusznie ostrzegał przed niebezpieczeństwem przegrzania rynku. W kolejnych latach co ósmy zaciągnięty wówczas kredyt nie był obsługiwany terminowo, ponieważ ówczesne kryteria udzielania kredytów były zbyt liberalne.

"Tymczasem nasze dane pokazują, że w zaciąganych później kredytach trudności ze spłatą występują w przypadku zaledwie co dwudziestego udzielanego kredytu. Zarówno banki jak i kredytobiorcy postępują dziś znacznie bardziej ostrożnie, niż miało to miejsce w latach 2007 - 2008, co pozwala sądzić, że mimo postępującego ożywienia, tym razem unikniemy przegrzania rynku" - podsumował Topiński. 

Obecnie w bazach BIK znajdują się informacje o 118 mln rachunków (łącznie z zamkniętymi) oraz o 22 mln osób.

>>> Czytaj też: To był najsłabszy miesiąc MdM. Liczba wniosków o kredyty topnieje