Mówił on o tym w czasie spotkania z ministrami spraw zagranicznych Polski i Danii, Grzegorzem Schetyną i Martinem Lidegaardem w Kijowie.

- Dzisiaj zakończyliśmy wycofywanie 100-milimetrowej artylerii, 12 baterii i 72 systemów artyleryjskich za linię frontu, a OBWE potwierdziła to. Zrobiliśmy to w obecności dziennikarzy i inspektorów, w absolutnie przejrzystej formie. Równocześnie, tak zwane wycofanie rebeliantów, popieranych przez Rosję, jest fikcją - mówił Poroszenko.

Separatyści informują tymczasem, że jeszcze w zeszłym tygodniu rozpoczęli ruchy swoich wojsk, odsuwając je od linii frontu. Ani informacji płynących z Kijowa ani od separatystów nie potwierdzają niezależni obserwatorzy.

Polski minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna powiedział po spotkaniu w Kijowie, że wraz ze swoim duńskim kolegą przekażą informacje z Ukrainy podczas planowanych na piątek rozmów szefów dyplomacji krajów Unii w Rydze. Schetyna nie wykluczył dalszych sankcji wobec Rosji. - Europa powinna zabrać głos w sprawie tego, co dzieje się w Donbasie, gdzie nadal giną ludzie, i gdzie w elementarny sposób łamane są ustalenia z Mińska z połowy lutego. Jeżeli nie będzie zmiany rosyjskiej polityki, jeśli Moskwa nadal będzie wspierać separatystów, a ludzie będą ginąć, to świat zachodni nie ma lepszej reakcji niż dalsze sankcje - powiedział Schetyna.

W czasie spotkania z ministrami Grzegorzem Schetyną i Martinem Lidegaardem Petro Poroszenko oświadczył, że Ukraina będzie domagać się zwiększenia liczby obserwatorów OBWE w rejonie konfliktu. Powiedział też, że gwałtownie pogarsza się stan zdrowia Nadiji Sawczenko, ukraińskiej pilotki przetrzymywanej w Rosji.

Ministrowie spraw zagranicznych Polski i Danii składają dzisiaj jednodniową wizytę w Kijowie. W ukraińskiej stolicy spotkali się zarówno z prezydentem Petro Poroszenko jak i z premierem Arsenijem Jaceniukiem. Po południu z Kijowa odlecą do stolicy Mołdawii.