Rzecznik sztabu operacji antyterrorystycznej Andrij Łysenko poinformował, że teraz przyszedł czas na samobieżne armatohaubice, które mają być przemieszczone na odległość zapisaną w porozumieniach mińskich z połowy lutego.

Podkreślił przy tym, że Ukraińcy w przeciwieństwie do separatystów wycofują sprzęt, a nie tylko imitują jego wycofywanie. Strona ukraińska przedstawia misji OBWE i trasy i miejsca dyslokacji sprzętu po jego wycofaniu. Obserwatorzy mogą zapisać numery fabryczne, aby potem przyjechać i sprawdzić, czy sprzęt nadal jest tam, gdzie był.

Rzecznik sztab poinformował też, że generalnie zawieszenie broni z połowy lutego jest przestrzegane, choć dochodzi do ataków na ukraińskie pozycje, najczęściej z zastosowaniem broni strzeleckiej. W ciągu doby zginął 1 żołnierz, 1 został ranny. Sztab odpowiadający za obronę Mariupola twierdzi jednak, że bojówkarze wykorzystują także moździerze.

>>> Czytaj też: Statystyki potwierdzają kryzys w Rosji. Gospodarka się kurczy