Pekin, Chiny

Pekin, Chiny

źródło: ShutterStock

Ulubionym kierunkiem dla krezusów z Państwa Środka jest Australia. Z wyliczeń firmy prawniczej Fragment LLP wynika, że w ostatnich dwóch latach to Chińczycy odpowiadali za 90 procent wniosków o wizy inwestorskie, które składane były w Canberrze. Chińscy milionerzy zdecydowanie przodują również w aplikacjach wizowych składanych w Stanach Zjednoczonych oraz Wielkiej Brytanii.

- Bogaci Chińczycy chcą zmieniać miejsce zamieszkania. Dla wielu z nich jedynym sposobem na przekształcenie swojej firmy w globalnego rynkowego gracza jest przeprowadzka do Londynu, Nowego Jorku czy Los Angeles – podkreśla Liam Bailey, szef działu badań w firmie Knight Frank.

W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2014 roku ponad 300 chińskich inwestorów złożyło wniosek o brytyjską wizę U.K. Tier 1. Aby ją otrzymać, muszą oni zainwestować 2 miliony funtów w brytyjskie spółki. Co ciekawe, 160 spośród 703 złożonych w tym czasie wniosków pochodziło z Rosji.

>> Czytaj też: Moskiewski exodus trwa. Rosyjscy milionerzy masowo migrują do Wielkiej Brytanii

Indyjski exodus

Kolejnym krajem, który podąża za chińskim trendem są Indie. Z danych Bloomberga wynika, że w ciągu dekady 2003-2013 z kraju rządzonego obecnie przez charyzmatycznego Narendrę Modiego wyemigrowało (lub otrzymało zagraniczne obywatelstwo) 43 400 milionerów. Na trzecim miejscu znajduje się Rosja z 14 tysiącami emigrantów-milionerów.

Gdzie najchętniej udają się bogacze z całego świata? Na pierwszym miejscu znajduje się Wielka Brytania, ze 114 tysiącami przybyszów-milionerów. Drugi jest Singapur (45 400 osób), a trzecie miejsce należy do Stanów Zjednoczonych (42 400 osób).

Co ciekawe, Szwajcaria – która przez lata uznawana była za ulubiony azyl dla krezusów – w ostatnich czasie straciła na atrakcyjności. Wszystko za sprawą zwiększenia transparentności tamtejszej bankowości, co z pewnością nie było w smak wielu milionerom, którzy zostali zmuszeni, aby przenieść się do Singapuru, Wielkiej Brytanii czy też Zjednoczonych Emiratów Arabskich.