Nowe propozycje banków dla osób zadłużonych we frankach szwajcarskich przedstawił podczas odbywającego się w Warszawie Forum Bankowego prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz.

Jedno z rozwiązań zakłada utworzenie specjalnego funduszu wsparcia restrukturyzacji kredytów hipotecznych. To forma pomocy dla wszystkich osób spłacających kredyty hipoteczne, które mają przejściowe problemy ze spłacaniem zadłużenia z powodów losowych.

Związek Banków Polskich proponuje też między innymi rozwiązania umożliwiające stabilizację wysokości raty, możliwość wydłużenia okresu kredytowania i wsparcie dla osób, które zdecydują się na przewalutowanie kredytu. ZBP chce też utworzenia sektorowego funduszu stabilizacyjnego dla banków.

Sektor publiczny powinien partycypować w restrukturyzacji kredytów

Związek Banków Polskich (ZBP) szacuje, że udział banków w finansowaniu Sektorowego Funduszu Stabilizacyjnego sięgnąłby 2/3, a w restrukturyzacji kredytów powinien uczestniczyć także sektor publiczny, poinformował prezes ZBP Krzysztof Pietraszkiewicz. "Chcielibyśmy, aby jedna trzecia [środków składających się na Fundusz] pochodziła wprost z sektora bankowego, jedna trzecia - poprzez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Jedna i druga część, gdyby nie została wykorzystana, zasiliłaby BFG" - powiedział Pietraszkiewicz podczas Forum Bankowego.

"Dla przyzwoitości w tym rozwiązaniu także powinny partycypować środki publiczne. Nie mogę zaakceptować sytuacji, że klienci byliby w podwyższonej strefie ryzyka. To ma być rozwiązanie wspólnej odpowiedzialności" - dodał.

Rozwiązania zostały wypracowane w ramach grupy roboczej (ZBP, przedstawiciele 11 banków (90% portfela kredytów w CHF),przy wsparciu firmy EY i kancelarii White&Case.

Obejmują one powstanie Sektorowego Funduszu Stabilizacyjnego, którego celem jest ustabilizowanie spłat rat kredytu w przypadku przekroczenia stresowych poziomów kursu walutowego poprzez dopłatę do rat kredytu, przy spełnianiu określonych warunków (m.in. regularna obsługa, zobowiązanie się do przewalutowania kredytu przy określonym kursie).

"Proponujemy, aby rozszczepić strumień środków do BFG tak, aby część środków została przeznaczona na to, by podnosić jego zdolność interwencyjną, a część proponujemy skierować do Funduszu Stabilizacyjnego. Nie oczekujemy, że te środki trafią do banków"- dodał prezes.

Podkreślił, że na początku tego roku banki przekazały do BFG 2,17 mld zł.

Proponowane rozwiązanie obejmuje także utworzenie Funduszu Wsparcia i Restrukturyzacji Kredytów Hipotecznych zarówno walutowych, jak i złotowych dla osób, które znajdą się w trudnej sytuacji (np. utrata pracy, choroba, sytuacja nadzwyczajna). Banki chcą, aby dodatkowe rozwiązania były gotowe 31 maja 2015 r.

>>> Czytaj też: Sprawdzamy, jak banki pomagają frankowiczom

KNF: To rozwiązanie nie usuwa źródeł ryzyka

"To propozycja dobra, jeśli chodzi o umacnianie pozycji banku, a klientom przynosi ulgę w okresie rocznym. Koncepcja zakłada silne współfinansowanie z sektora budżetowego i to w obydwu funduszach (…) Budżet będzie dużym partycypantem w tym przedsięwzięciu” - powiedział w środę Andrzej Jakubiak, przewodniczący KNF na Forum Bankowym.

Wcześniej przewodniczący KNF przedstawił propozycję przewalutowania kredytów po kursie ich zaciągnięcia, a kosztami tej operacji podzielić się miały banki i klienci. Propozycja zakładała dobrowolność przeprowadzenia tej operacji zarówno po stronie klientów, jak i banków.

KNF oceniał, że wskutek tej operacji potencjalna strata sektora mogłaby wynieść 25 mld zł, co rozkładałoby się na 20-25 lat, a roczny koszt dla banków wyniósłby 1-1,2 mld zł, czyli ok. 7 proc. rocznego wyniku banków.

Przewodniczący informował, że banki, które pozostaną z walutowymi kredytami, będą musiały lepiej zabezpieczyć kapitałem ryzyko, a działania nadzorcy mogą mieć wpływ na poziom wypłaty dywidendy.

Szczurek: Jest za wcześnie, aby ocenić propozycję ZBP

"Nie wyrażę w tym momencie swojej opinii na temat tego czy propozycja ZBP jest właściwa i dobra. W każdym mechanizmie, który zakłada dość skomplikowane rozwiązania finansowe, wszystko zależy od wyceny i od warunków. Tym samym parametry są w każdej propozycji kluczowe" - powiedział minister finansów Mateusz Szczurek w kuluarach Forum Bankowego.

"Dyskusje na ten temat oczywiście będziemy prowadzili wspólnie z NBP, KNF, BFG i ZBP. Zaznaczę jednak ponownie, że jest o wiele za wcześnie, aby deklarować poparcie, bądź sympatię do tej czy innej propozycji" - dodał.

Minister finansów powiedział również, że propozycję ZBP należy skonfrontować z innymi propozycjami dotyczącymi rozwiązania problemu kredytów frankowych, które padały publicznie m.in. tej ze strony KNF. Szczurek zaznaczył, że w analizie każdej propozycji rozwiązań kluczowa będzie ocena ryzyk i kosztów rozkładanych pomiędzy banki, klientów oraz "być może również inne podmioty".

"Szacunki ewentualnych kosztów jakie będą musiały ponieść banki w przypadku wdrożenia propozycji ZBP są zbyt wczesne. (...) Zmiana każdego parametru tej propozycji może radykalnie zmieniać koszty. W tej chwili rozmawiamy raczej o pewnym schemacie i idei, a nie konkretnych parametrach i kosztach" - powiedział.

Minister finansów zaznaczył, że widać wolę banków "na wzięcie części kosztów rozwiązania problemu kredytów frankowych na siebie". Szczurek podtrzymał, że resort finansów niebawem przedstawi szczegóły rozwiązania dotyczącego zwolnienia z podatku kosztów restrukturyzacji kredytów mieszkaniowych. Dodał, że problemu kredytów hipotecznych nie należy łączyć z kampanią wyborczą.

"Kredyty mieszkaniowe to nie jest element kampanii wyborczej. To jest zobowiązanie na dekady, a nie na miesiące pozostające do wyborów. Dlatego każde rozwiązanie tego problemu musi być po prostu dobre, a nie podporządkowane kampanii wyborczej" - powiedział.

>>> Czytaj też: Amerykańska waluta bije rekordy siły. Co dla nas oznacza mocny dolar?