Strajk objął głównie wschodnie landy, w tym Berlin. W proteście uczestniczą między innymi nauczyciele, policjanci, urzędnicy i lekarze zatrudnieni w klinikach uniwersyteckich.

Związki zawodowe domagają się podwyżek płac o 5,5 procent, przy czym minimalna podwyżka miałaby wynieść 175 euro miesięcznie. Chcą też odejścia od zatrudniania na czas określony.

Strajk ma potrwać kilka godzin. Podobne protesty w innych landach zapowiedziano na jutro i pojutrze.

>>> Czytaj też: Płacenie podatków nadal niemodne. Dłużnicy przekroczyli plan