W Parlamencie Europejskim odbyła się debata poświęcona zbliżającemu się szczytowi szefów państw i rządów. Ma on dotyczyć spraw energii, stosunków z Rosją i sytuacji na Ukrainie.

Szef Komisji Europejskiej przypomniał, że Unia każdego roku importuje 53% całej energii, za kwotę ponad 400 mld euro. Prowadzenie 28 odrębnych „scenariuszy” energetycznych jest -jego zdaniem-czystym marnotrawstwem. Unijne ceny energii są o 40% wyższe, niż w Stanach Zjednoczonych. Zdaniem Jean-Claude'a Junckera, należy podjąć szybkie działania prowadzące do zintegrowania rynku i jego lepszego zabezpieczenia. Uważa on, że jest to wykonalne, jeśli będą do tego dążyć państwa członkowskie.

Występujący w imieniu frakcji Konserwatystów i Reformatorów poseł Andrzej Duda apelował, by nie rezygnować z energetyki, opartej na węglu. "Rezygnacja z węgla byłaby gaszeniem pożaru benzyną” - mówił kandydat PiS na prezydenta. Przekonywał do prowadzenia polityki rozsądnej, polegającej na poszanowaniu neutralności technologicznej i dającej każdemu państwu możliwość korzystania z własnych źródeł energii, a także wspierania nowych technologii spalania węgla.
 

>>> Czytaj też: EBC włączył kroplówkę, a euro dostało zawału